Marianna Schreiber reaguje na wynik męża w wyborach. "Najbardziej bolesne"

W niedzielę 7 kwietnia odbyły się wybory samorządowe. O posadę prezydenta Bydgoszczy zabiegał Łukasz Schreiber, który niedawno ogłosił w mediach, że rozstaje się z żoną. Od tamtej pory 31-letnia zawodnicza Clout MMA wprost przyznaje, że jej mąż porzucił rodzinę dla polityki. Po wynikach wyborów Marianna Schreiber wymownie skomentowała rezultat, jaki osiągnął poseł PiS.
Fot. Roman Bosiacki / Agencja Wyborcza.pl, instagram.com/marysia

Trudno nadążyć za tym, co dzieje się u Marianny Schreiber. Odkąd dołączyła do federacji Clout MMA, jej życie kompletnie się zmieniło. 31-latka wygrała debiutancką walkę z Moniką Laskowską, a jej drugi pojedynek z "Gohą Magical" nie doszedł do skutku, ponieważ Zwierzyńska została zatrzymana przez policję. W międzyczasie Łukasz Schreiber za pośrednictwem mediów poinformował, że chce rozstać się z żoną. Teraz freak-fighterka po Świętach Wielkanocnych spędzonych z mamą i córką wróciła do... wojska.

Zobacz wideo Michał Probierz odpowiada na głośny tekst Sport.pl. Mocna polemika. "Dobrze, że się prześlizgnęliśmy"

Tak Marianna Schreiber podsumowała wynik męża w wyborach. "Niektórzy poświęcili coś więcej"

W ostatnią niedzielę odbyły się wybory samorządowe, w których Łukasz Schreiber z list Prawa i Sprawiedliwości kandydował na prezydenta Bydgoszczy. Jeszcze aktualny mąż influencerki przegrał z obecnym prezydentem Bydgoszczy - Rafałem Bruskim (Koalicja Obywatelska) - który zdobył 53,5 proc. poparcia. Takie informacje w poniedziałkowy poranek podała PKW. Schreiber zdobył natomiast 29. proc., przez co nie dojdzie do drugiej tury, a na stanowisku pozostanie dotychczasowy prezydent.

Na profilu Instagram Marianna Schreiber wymownie skomentowała wynik, jaki osiągnął polityk PiS. Nie obyło się bez kolejnej szpili skierowanej w jego stronę. - Obecne wybory były dla mnie rzeczą drugoplanową z uwagi na moją sytuację rodzinną, jaką mamy. Wydaje mi się, że 29 procent to i tak jest dość dobry wynik. Trzeba sobie jednak powiedzieć wprost, że wielu kandydatów poświęciło mnóstwo czasu i pieniędzy na kampanię, a niektórzy poświęcili coś więcej. Czy było warto? Myślę, że każdy sam powinien odpowiedzieć sobie na to pytanie - napisała 31-latka, przypominając, że Łukasz Schreiber odszedł od rodziny w trakcie kampanii wyborczej.

 

Co ciekawe, na kilka dni przed wyborami w Bydgoszczy pojawiły się ogromne plakaty z Marianną Schreiber, obok której widniał napis "Wiecie, co macie robić". Jak widać, freak-fighterka skutecznie zniechęciła wyborców do oddania głosu na posła PiS. - Gdybym miała jeszcze wchodzić w kwestie polityczne odnośnie wyborów i naszej rodziny, to jeszcze bardziej by mi to ciążyło. To, co najcenniejsze w życiu, zostało stracone. I chyba to jest najbardziej bolesne - dodała w cytowanej rozmowie.

 

Obecnie Schreiber przebywa w Stołecznej Brygadzie Obrony Terytorialnej, do której powróciła po roku przerwy. W dniu wyborów otrzymała przepustkę, aby oddać głos, czym (jak wszystkim w ostatnim czasie) pochwaliła się w mediach społecznościowych.

Więcej o: