Rozwód Shakiry z Pique, rozstanie Cristiano Ronaldo z Iriną Shayk czy rozłam małżeństwa Piotra i Justyny Żyły to tylko niektóre głośne przykłady sytuacji, w których media tygodniami rozpisywały się o prywatnych problemach z życia sportowców. Podobny, ale dużo bardziej zwariowany scenariusz spotkał związek czeskiego hokeisty Daniela Vladara. Bramkarz zespołu Calgary Flames miał w planach ożenić się ze swoją partnerką, jednak finalnie zdecydował się na szaloną decyzję.
Żoną Vladara miała zostać Andrea - modelka, z którą Czech związany był od kilku lat. W zeszłym roku narzeczeni przygotowywali się do ślubnej ceremonii, jednak finalnie do niej nie doszło. Trzy tygodnie przed planowanym ślubem hokeista wyrzucił partnerkę z domu. Powód? W jednej z winiarni na Morawach przypadkowo spotkał się z byłą koleżanką - Martiną.
26-latek błyskawicznie zapomniał o dawnej partnerce i od razu zamieszkał z byłą znajomą. Całą historię opisała czeka gazeta "Blesk". "Nie przeszkadzało mu nawet to, że Martina ma dziecko z poprzedniego związku. Szybko zabrał ją na luksusowe wakacje" - czytamy. Co więcej, niecały rok po zerwaniu zaręczyn Vladar zakupił nowy pierścionek i podarował go Martinie.
Kilka dni temu para w mediach społecznościowych ogłosiła, że wzięła ślub. Na profilu Instagram hokeisty pojawiło się zdjęcie, na którym świeżo upieczone małżeństwo pochwaliło się obrączkami. Wcześniej Daniel Vladar chętnie chwalił się fotografiami u boku Martiny i jej syna.
Ślub z kochanką odbył się w trakcie sezonu NHL. Czeski bramkarz nabawił się kontuzji stawu biodrowego, która wymagała operacji. Podczas rehabilitacji udało mu się powrócić do sprawności i w międzyczasie na stałe związać się z koleżanką z młodości.