Igrzyska olimpijskie w Paryżu zbliżają się wielkimi krokami. Już 26 lipca odbędzie się ceremonia otwarcia. Nie pojawią się na niej oficjalne reprezentacja Rosji i Białorusi, co nie oznacza, że sportowców z tych dwóch krajów w ogóle nie zobaczymy. Od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę trwały burzliwe dyskusje, czy MKOl powinien całkowicie ich wykluczyć. Ostatecznie zostaną dopuszczeni do startów pod specjalnymi warunkami. Te jednak w samej Rosji wzbudzają wielkie oburzenie.
Podstawowym warunkiem jest to, że nie Rosjanie i Białorusini nie będą reprezentować swoich państw, ale startować jako sportowcy neutralni. Z tego powodu na igrzyska nie wybiera się rekordzista świata w pływaniu Jewgenia Czikonowa. - Czy pojadę na igrzyska olimpijskie? Nie. I nie wystąpię o status neutralny. Nie postrzegam siebie jako neutralnego sportowca. W zasadzie nie rozumiem stanowiska MKOl. Postawili takie warunki i myślą, że wszyscy od razu pobiegną wystąpić o status neutralny? - oburzała się w rozmowie z Match TV.
We Francji nie będzie rosyjskiej i białoruskiej flagi, hymnu, a medale nie będą wliczały się do klasyfikacji historycznej. Prezes rosyjskiej federacji pływackiej Władimir Salnikow zapowiedział, że jeżeli warunki te nie ulegną zmianie, tamtejsi pływacy nie pojadą do Paryża. - Myślę, że warunki, w których nie będziemy nawet w klasyfikacji medalowej, są ekstremalne. W Tokio startowałam w drużynie Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego. Była to jakaś przynależność, a teraz nie będzie już nic. To wstyd, że MKOl narzuca takie warunki. Wybór bez wyboru. Myślę, że wiedzą, że zrobi to niewielka liczba osób - stwierdziła Czikonowa.
Dla młodej pływaczki opuszczenie tak ważnej imprezy to wielka strata, bo z pewnością liczyłaby się w walce o medale. W 2021 r. zdobyła złoto na 200 i srebro na 100 m stylem klasycznym na mistrzostwach Europy w Kazaniu, a przed rokiem w mistrzostwach Rosji pobiła rekord świata na 200 m żabką. - W tym roku kończę 20 lat. Nie mam zamiaru kończyć. Mam nadzieję, że jeszcze pojadę na igrzyska. Wystąpię dla Rosji, a moje wyniki będą się liczyć - zapowiedziała.