Babiarz nie mógł komentować. Wyszło na jaw, co zrobił. Szacunek

Przemysław Babiarz nie dał rady skomentować halowych mistrzostw świata w Glasgow. Zasłużony komentator początkowo był w ramówce TVP na te zawody i bardzo liczył na to, że je skomentuje, co przyznał w rozmowie ze Sport.pl. Ostatecznie nie mógł pojechać do Szkocji z powodu problemów zdrowotnych. W pewien sposób dziennikarz i tak był jednak obecny na tej imprezie, o czym opowiedział Sebastian Chmara.

W TVP doszło do licznych zmian personalnych po tym jak władzę objął nowy rząd. Wydawało się, że zagrożona może być też pozycja Przemysława Babiarza - komentator z telewizją współpracuje od lat 90. Ostatecznie nowy szef TVP Sport zdecydował się na pozostawienie doświadczonego dziennikarza w redakcji.

Zobacz wideo Jan Firlej po przegranej Projektu Warszawa w półfinale pucharu Polski: Spotkanie na fajnym poziomie, z walką

Babiarz nie skomentował mistrzostw świata, ale i tak pomógł dziennikarzom TVP

Komentatora można było usłyszeć podczas PolSKIego Turnieju, gdzie komentował skoki narciarskie. Nie ukrywał jednak, że bardzo czeka na halowe mistrzostwa świata w lekkoatletyce, które odbyły się w dniach 1-3 marca. - Daj Boże! Czekam na to! Czekam na halowe mistrzostwa świata w lekkiej atletyce, na igrzyska olimpijskie, na pływanie, a na razie mam skoki narciarskie i z tego szalenie się cieszę - mówił w rozmowie ze Sport.pl

Jednak ostatecznie Przemysława Babiarza zabrakło na tych zawodach. Dyrektor TVP Sport Jakub Kwiatkowski niemal natychmiast wyjaśnił powody kibicom, którzy obawiali się, że dziennikarz jednak rozstał się z telewizją. "Niestety z uwagi na problemy zdrowotne Przemek Babiarz nie pojedzie do Glasgow" - napisał w mediach społecznościowych.

I choć kłopoty ze zdrowiem uniemożliwiły komentatorowi wyjazd do Szkocji, to okazuje się, że i tak w tym czasie pomagał kolegom z telewizji. Komentujący zawody Sebastian Chmara zdradził podczas transmisji halowych mistrzostw świata, że Przemysław Babiarz ogląda zawody i cały czas utrzymuje kontakt z pracującymi na miejscu dziennikarzami. Były lekkoatleta przyznał, że dostaje od komentatora liczne wiadomości z ciekawostkami dotyczącymi startujących w zawodach sportowców.

Przemysław Babiarz i Sebastian Chmara często współpracują przy realizacji zawodów lekkoatletycznych i ich duet zdaniem wielu kibiców i ekspertów jest perfekcyjny - teraz okazuje się, że nawet gdy doświadczony komentator nie znajduje się w pełni sił, to pomoże koledze po fachu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.