O jej małżeństwie z Piotrem Żyłą mówiła cała Polska. Ujawniła, gdzie teraz pracuje

W 2018 roku po 12 latach małżeństwa Piotr Żyła rozstał się ze swoją żoną Justyną. Obecnie polski skoczek i jego była partnerka już osobno układają sobie życie na nowo. W grudniu zeszłego roku kobieta zdradziła, że niebawem fani dowiedzą się o jej nowym projekcie, który wówczas był w fazie realizacji. Teraz praca 37-latki przestała być tajemnicą.

"Tak, to prawda, ten Wasz wspaniały Piotr Żyła zostawił mnie, dzieci, bo nie potrafi żyć w rodzinie (połowa winy po mojej stronie, kiedy wyrzuciłam go z domu, jak mnie uprzejmie poinformował, że ma kochankę) nie mam zamiaru już kłamać" - pisała przed laty Justyna Żyła o rozstaniu z mężem. Para pobrała się w 2006 roku i zawsze wydawała się zgranym małżeństwem. W 2007 roku na świat przyszła ich córka Karolina, a syn Jakub urodził się pięć lat później. W 2018 roku doszło do rozwodu.

Zobacz wideo Gwiazdy sportu oszalały za padlem

Justyna Żyła zdradziła, gdzie pracuje. "Pracujemy z super zgranym zespołem"

Po rozstaniu z reprezentantem Polski w skokach narciarskich kobieta zaczęła na nowo układać sobie życie. Długo nie ujawniała nowego partnera. Ten stan rzeczy zmienił się podczas ostatnich Świąt Bożego Narodzenia, kiedy to 37-latka pochwaliła się na Instagramie, że przyjęła oświadczyny. "Nigdy nie mów nigdy" - napisała Żyła, dodając wspólne zdjęcie z nowym ukochanym.

Okazuje się, że Justynie Żyle powodzi się nie tylko w życiu prywatnym, ale i zawodowym. Trzy miesiące temu była żona polskiego skoczka zdradziła, że jest w trakcie realizacji tajemniczego projektu. - Pracujemy z super zgranym zespołem. Na razie działamy jeszcze w ukryciu, ale już niedługo pochwalimy się efektami - mówiła w wywiadzie dla Plejady.

Teraz wiadomo już, że działa w branży gastronomicznej. W relacjach na Instagramie 37-latka często zamieszcza materiały promocyjne Pizzerii Belweder w Wiśle, w której oprócz marketingu zajmuje się gotowaniem. Jest to jedna z pasji byłej żony Piotra Żyły. Na platformie YouTube jej fani mogą oglądać kulinarne poczynania influencerki. Niedawno razem ze swoimi współpracownikami celebrytka zapraszała wszystkich do świętowania dnia kobiet w wiślackim lokalu.

Czym natomiast była ukochana skoczka zajmowała się przed rozpoczęciem pracy w restauracji? Najpierw pracowała w cukierni, a następnie przez półtora roku była recepcjonistką w hotelu, gdzie obowiązywały 12-godzinne zmiany. - Dawało mi się to we znaki, szczególnie jako samotnej matce. Nie ukrywam, że Piotrek mi też dużo pomagał, ale w grę wchodzą zajęcia dodatkowe oraz szkoła dzieci - mówiła we wspomnianym wywiadzie.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.