Sceny na mecie prestiżowego wyścigu. Polka zalała się łzami. Komentatorom aż mowę odjęło [WIDEO]

Katarzyna Niewiadoma po raz kolejny zaprezentowała się solidnie w Strade Bianche. Niemal do ostatnich metrów walczyła o podium, ale na linii mety musiała uznać wyższość Demi Vollering. Polka dała z siebie wszystko, dlatego tak mocno zabolała ją porażka. Po zejściu z roweru 29-latka po prostu pękła i zalała się łzami. Ten widok poruszył nie tylko kibiców, ale i komentatorów, którym zabrakło słów.

Katarzyna Niewiadoma to jedna z najbardziej utalentowanych kolarek szosowych. Na koncie ma m.in. brąz mistrzostw świata w wyścigu ze startu wspólnego czy też dwa złote medale wywalczone na młodzieżowych mistrzostwach Europy. W każdych zawodach daje z siebie wszystko i ma wielkie ambicje. Udowodniła to również podczas sobotniego wyścigu w Strade Bianche.

Zobacz wideo Michał Niewiński z brązowym medalem PŚ w short tracku w Gdańsku. "To był mój cel" Wybierz serwis

Katarzyna Niewiadoma zajęła czwarte miejsce w prestiżowym wyścigu. Po chwili zalała się łzami. Poruszające obrazki

Panie rywalizowały na dość wymagającej trasie, która liczyła 140 kilometrów. Na starcie ustawiła się również Polka. Był to dla niej już 10. wyścig w tym miejscu. W przeszłości odnosiła spore sukcesy - trzy razy zajęła drugą lokatę, a raz uzupełniła podium.

W tym roku również była bliska ukończenia zmagań w TOP 3. Walczyła z całych sił i utrzymywała tempo rywalek. Na niecałe 10 km przed metą nieco osłabła, z czego skorzystały Lotte Kopecky i Elisa Longo-Borghini. Uciekły naszej rodaczce i między sobą rozstrzygnęły kwestię zwycięstwa. Ostatecznie triumfowała Belgijka. 

Niewiadomej pozostała więc walka o najniższy stopień podium, ale poniosła porażkę. Tuż pod koniec wyprzedziła ją Demi Vollering. Tym samym Polka zajęła najgorsze dla sportowca miejsce, a więc tuż poza TOP3, co dość mocno ją zabolało. 

Świadczy o tym jej reakcja po przejechaniu linii mety. Dosłownie zsunęła się z roweru i położyła na ziemi, a następnie zalała się łzami. W pewnym momencie zasłoniła twarz rękoma i zaczęła zanosić się od płaczu, co zarejestrowały towarzyszące jej kamery. Te sceny zasmuciły nawet komentatorów. "Oj" - powiedział nieśmiało jeden z nich.

Niewiadoma z szansami na kolejne medale

Mimo wszystko naszej zawodniczce należą się ogromne brawa. Był to jej dziewiąty start w Strade Bianche, który ukończyła w TOP 10. Rok 2024 ledwie się zaczął, dlatego też Polka będzie miała jeszcze sporo okazji na medale.

Poprzedni sezon również był dla niej udany. W lipcu zajęła trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej Tour de France Femmes (po raz drugi w karierze), w tym samym wyścigu wygrała także klasyfikację górską. Następnie sięgnęła po mistrzostwo świata w gravelu. Być może powalczyłaby również o medal podczas kolarskich MŚ w Glasgow, lecz musiała się wycofać z powodu infekcji dróg oddechowych.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.