Raper Jacek "Tede" Graniecki w ostatnich tygodniach robi furorę w mediach jako prowadzący programu "7:00" w Kanale Zero. Muzyk niedawno pojawiał się także na galach freak fightowych. Był jednym z gości panelu konferencji Clout MMA oraz tworzył zakulisowy materiał z gali FAME MMA 20. W piątek 1 marca zdradził, że podczas tego wydarzenia miało dojść do szokującego zdarzenia z Mateuszem Borkiem w roli głównej.
Podczas piątkowego programu Maciej "Człowiek Warga" Dąbrowski i Tede dokonywali przeglądu mediów i rozwiązywali quiz. Musieli dopasować odpowiedzi do tytułów artykułów i jeden z nich dotyczył dziennikarza Mateusza Borka. Konkretnie wypowiedzi współwłaściciela Kanału Sportowego o jego ewentualnym udziale we freak fightach.
Przy okazji Tede postanowił zdradzić zakulisowe szczegóły z udziałem Borka. Na ostatniej gali FAME MMA miało dojść do niezbyt przyjemnej sytuacji.
- Jak byłem ostatnio na FAME, to nie byłem tego świadkiem, ale wiele osób mi to mówiło, że był moment freak fightowy Mateusza Borka. Akurat komuś w cymbał wywalił w VIP Roomie - przekazał raper, co zdziwiło współprowadzącego programu.
- Naprawdę? A to jakieś nieoficjalne informacje chyba - dopytywał Dąbrowski. - No nieoficjalna walka, ale dla Pana Mateusza wygrana - uzupełnił Tede.
Wypowiedź można usłyszeć na poniższym wideo od 1:55:00.
Mateusz Borek rzeczywiście był obecny na gali FAME MMA 20, co chętnie pokazywały kamery w transmisji wydarzenia. Dziennikarz jest również promotorem Tomasza Adamka, który podpisał z organizacją kontrakt na dwie walki. Na razie Mateusz Borek nie odniósł się do rewelacji rapera w programie Kanału Zero.