Cały świat zareagował na zdjęcie Walijewy z Putinem. Tego się nikt nie spodziewał

Kilka dni temu w Rosji rozpoczęły się Igrzyska Przyszłości, a w otwarciu obok Władimira Putina wzięła udział m.in. Kamiła Walijewa, a więc łyżwiarka zdyskwalifikowana za doping. Teraz 17-latka zabrała głos w mediach społecznościowych. To pierwszy wpis Rosjanki od momentu ogłoszenia przez Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) zawieszenia.

Dokładnie miesiąc temu Trybunał ds. Sportu w Lozannie nałożył na Kamiłę Walijewą czteroletnią dyskwalifikację. Łyżwiarka podczas igrzysk olimpijskich w Pekinie miała startować pod wpływem trimetazydyny, która jest substancją niedozwoloną. Tym samym naruszyła przepisy antydopingowe i pozbawiono jej medali zdobytych m.in. w 2022 roku w Pekinie.

Zobacz wideo Udane dla Polaków AMŚ w łyżwiarstwie szybkim w Hamar. Luiza Złotkowska: To było wyzwanie po zakończeniu kariery sportowej, żeby zostać w świecie sportu

Kamiła Walijewa zabrała głos. Pierwszy wpis po dyskwalifikacji

Po tym, jak w Lozannie ogłoszono zawieszenie dla młodej łyżwiarki, ta nagle zniknęła z mediów społecznościowych. Aż do teraz. Po miesiącu od otrzymania kary dodała na Instagrama pierwszy wpis. Dotyczył on rozpoczętych niedawno Igrzysk Przyszłości. Co ciekawe podczas oficjalnej ceremonii otwarcia nie zabrakło polityków z takich krajów jak Kazachstan, Tadżykistan, Serbia czy Białoruś. Sam Putin mówił zaś o tym, że igrzyska mają być "prezentem dla świata". Naturalnie Walijewa też tam była.

"Otwarcie Igrzysk Przyszłości - nowego międzynarodowego turnieju w stylu cyfrowym, mieszanki sportów znanych wszystkim i wirtualnej rzeczywistości" - napisała 17-latka i zamieściła filmik z otwarcia imprezy. A na nim widać m.in. zawodniczkę pozującą tuż obok prezydenta Władimira Putina

 

W komentarzach pod postem fani wyrazili poparcie 17-latce. "Cała Rosja cię kocha", "będziesz ponad politycznym systemem biurokratycznym", "jesteś najlepsza", "niesamowita dziewczyna" - czytamy w bardzo wielu wpisach. W komentarzach widać, że odzywają się ludzie z przeróżnych stron świata. "Jestem Amerykaninem, których kocha Rosję (...) jesteś mistrzynią", "w Emiratach cię uwielbiamy, czekamy na naszą mistrzyni", "niech żyje Rosja, jestem z Republiki Dominikany i kocham ten kraj" - czytamy.  Oczywiście znaleźli się też tacy, których zdaniem takie wpisy szkodzą łyżwiarce. "Nie działa to dobrze na twój wizerunek" - zaznaczył jeden z internautów.

Sam polityk niedawno publicznie wsparł zdyskwalifikowaną zawodniczkę. - Swą pracą wzniosła ten sport na wyżyny sztuki. Takiej doskonałości nie da się osiągnąć nieuczciwie, przy pomocy dodatkowych substancji, manipulacji - mówił. 

Niewykluczone, że pierwszy wpis po dyskwalifikacji oznacza powrót Walijewej do mediów społecznościowych. Możliwe, że będzie ona teraz częściej dzielić się swoim życiem z internautami.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.