Niebawem miną trzy miesiące odkąd Sławomir Nitras został ministrem sportu. W połowie grudnia został zaprzysiężony rząd Donalda Tuska, w którym Nitras na tym stanowisku zastąpił Kamila Bortniczuka. Od początku kadencji polityk mocno pracuje nad kolejnymi inwestycjami sportowymi w naszym kraj i jest niezwykle aktywny.
W najnowszym tygodniku "Piłka Nożna" ukazał się wywiad z ministrem sportu. A w nim poruszono m.in. tematy związane z nagrodami finansowymi dla drużyn piłkarskich. - Czy kluby nie będą już nagradzane za udział w pucharach? Ujmę to inaczej, nie należy się już spodziewać takich kwot, jakie były. Są one nieadekwatne do korzyści - przyznał Nitras. Dla przykładu w 2023 roku polscy pucharowicze łącznie otrzymali dziesięć milionów złotych premii.
Minister sportu odniósł się także do tego, czy jego zdaniem przepis o młodzieżowcu powinien zostać utrzymany. - Nie mam na to wpływu formalnie, ale stanowczo opowiadam się za podtrzymaniem przepisu - ocenił. Przypomnijmy, że od kolejnego sezonu w Ekstraklasie ma nie być obowiązku wystawiania młodzieżowca.
- Mam też inne narzędzie. Te 20 milionów możemy rozdysponować tak, by premiować ośrodki, które na młodzież naprawdę stawiają, a nie tylko o tym mówią. Wówczas będzie to jedno z głównych kryteriów - dodał.
PZPN wprowadził przepis o młodzieżowcu w 2019 roku. W każdej drużynie podczas meczu ekstraklasy i Pucharu Polski zespół musi mieć na boisku przynajmniej jednego młodzieżowca (teraz to urodzeni w 2002 roku i młodsi) od pierwszej do ostatniej minuty. W kolejnych latach wielokrotnie przepis modyfikowano.