Putin ogłosił swój "prezent dla świata". Skandaliczne sceny. Nie mają wstydu

Rosyjscy sportowcy i rosyjskie drużyny sportowe są wykluczane przez większość organizacji od dnia eskalacji wojny w Ukrainie. To wówczas nasi wschodni sąsiedzi zostali napadnięci przez wojska kontrolowane przez Moskwę. Potencjalny występ rosyjskich zawodników i zawodniczek na igrzyskach olimpijskich w Paryżu wzbudza skrajne emocje. Tymczasem Władimir Putin otworzył... Igrzyska Przyszłości w Rosji.

W Rosji rozpoczęła się pierwsza edycja Igrzysk Przyszłości, które mają łączyć sport tradycyjny ze sportem cyfrowym. Podczas ceremonii otwarcia nie zabrakło prezydenta Władimira Putina. U jego boku znalazło się miejsce dla kontrowersyjnej, 17-letniej łyżwiarki figurowej Kamiłi Walijewej. To zawodniczka, o której było głośno z powodu dyskwalifikacji za stosowanie niedozwolonych środków.

Zobacz wideo Czas na medalowy sukces w tenisie na igrzyskach? "Oczekiwania wobec Igi Świątek będą wielkie"

Putin otworzył imprezę w Rosji. Mówił o "prezencie dla świata"

Rosjanie, choć alienowani przez większość sportowego świata, nie zamierzają rezygnować z uprawiania sportu. Postanowili więc zorganizować pierwsze w historii międzynarodowe Igrzyska Przyszłości, które łączą sport tradycyjny ze sportem cyfrowym.

Podczas oficjalnej ceremonii otwarcia nie zabrakło polityków z takich krajów jak Kazachstan, Tadżykistan, Serbia czy Białoruś. Na uroczystości pojawiła się także Kamiła Walijewa. 17-letnia łyżwiarka figurowa nie tak dawano była bohaterką dopingowego skandalu, w którego skutek została zawieszona na cztery lata.

71-letni prezydent Rosji podczas ceremonii otwarcia imprezy bez skrępowania mówił o "prezencie dla świata". - To naturalne, że pomysł połączenia sportów klasycznych i cybernetycznych narodził się w Rosji. Nasz kraj był i pozostaje jedną z przodujących potęg sportowych na świecie, kolebką wielkich sportowców, zwycięstw i rekordów. Zawsze opowiadaliśmy się za promocją sportu i jego wysokich wartości - mówił.

Wspominał także o braku powiązania sportu z polityką. - Gry przyszłości to wolność od warunków politycznych, wszelkich form dyskryminacji i podwójnych standardów. Jestem pewien, że na obiektach igrzysk zapanuje prawdziwy sport - dodał przywódca Rosji.

Przypomnijmy, że rosyjscy i białoruscy sportowcy, którzy chcą wystąpić na igrzyskach olimpijskich w Paryżu będą musieli spełnić pewne warunki. Przede wszystkim chodzi o zachowanie neutralności - rywalizację bez udziału flag czy innych emblematów wskazujących na ich narodowość. Nie będą mieli możliwości wysłuchania hymnu państwowego. Zostaną zobligowani do podpisania "kryteriów uczestnictwa".  

Nie tak dawno portal Inside The Game informował o otwartym liście Komitetu Olimpijskiego Ukrainy, który zwrócił się do szefa MKOl Thomasa Bacha. - Chciałbym jeszcze raz zwrócić się do Pana w sprawie potencjalnego udziału indywidualnych neutralnych sportowców posiadających rosyjskie i białoruskie paszporty, w szczególności tych rywalizujących w zapasach, potencjalnego udziału w Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu w 2024 roku oraz zgodności z zalecanymi przez MKOl warunkami udziału - brzmiał fragment pisma.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.