Latem minionego roku u Roberta Karasia wykryto zabroniony środek - drostanolon. Zaledwie kilka miesięcy wcześniej Polak na zawodach Brasil Ultra Tri w Rio de Janeiro pobił rekord dziesięciokrotnego Ironmana, na który składa się: 38 km pływania, 1800 km jazdy na rowerze i 422 km biegu. 35-latek pokonał ten dystans w rekordowym czasie 164 godzin i 14 minut. Karaś przyznał się do zażywania dopingu i jego wynik został anulowany, a sportowca zawieszono do 2025 roku.
Karaś aktualnie mieszka w Stanach Zjednoczonych, a konkretnie w Orlando. Niedawno jego żona Agnieszka Włodarczyk pokazała dom, w którym się zatrzymali. Najpierw przedstawiła kuchnię, gdzie największe wrażenie zrobił na niej ogromny stół. - Mamy potężny stół na jakieś 150 tysięcy osób - stwierdziła. Następnie zaznaczyła, że mieszkanie jest bardzo duże i na dolnym piętrze znajdują się dwie sypialnie.
Na posiadłości znajduje się również basen oraz jacuzzi, a także salon gier. Wielkie wrażenie robi także górne piętro. Znajdują się tam kilka kolejnych sypialń oraz duża przestrzeń przystosowana do oglądania filmów. Aktorka zachwycona jest także okolicą, która "wygląda jak z filmów".
Robert Karaś nie zaprzestał treningów i zapowiedział powrót do triathlonu. Ma wziąć udział w zawodach na dystansie pięciokrotnego Ironmana jeszcze w lutym. "Nadszedł czas by walczyć. Zakończyłem przygotowania do pierwszego wyścigu w tym sezonie. Czuję się jednym z najbardziej wytrzymałych ludzi na świecie. 22.02. zaatakuję barierę 58h na dystansie 5xIM (19 km pływania, 900 km jazdy na rowerze i 211 km biegu)" - napisał na Instagramie.