Klamka zapadła. Jest decyzja ws. Karasia. Wstyd

- To był jedyny raz, kiedy przed walką zgodziłem się na coś takiego, bo myślałem, że te środki działają doraźnie przez kilka godzin - tłumaczył się latem zeszłego roku Robert Karaś, u którego wykryto w organizmie niedozwolone substancje wspomagające. W maju sportowiec pobił rekord dziesięciokrotnego Ironmana, przez co od razu zastanawiano się, czy w takiej sytuacji osiągnięcie nie zostanie cofnięte. Teraz poznaliśmy decyzję federacji IUTA.

Pod koniec lipca minionego roku wokół Roberta Karasia rozpętała się ogromna burza. Wszystko przez to, że w organizmie sportowca wykryto dwie nielegalne substancje - meldonium oraz drostanolon. Zaledwie kilka miesięcy wcześniej Polak na zawodach Brasil Ultra Tri w Rio de Janeiro pobił rekord dziesięciokrotnego Ironmana, na który składa się: 38 km pływania, 1800 km jazdy na rowerze i 422 km biegu. 35-latek pokonał ten dystans w rekordowym czasie 164 godzin i 14 minut.

Zobacz wideo Gwiazdy sportu oszalały za padlem

Oficjalnie: Robert Karaś został zdyskwalifikowany. Kara potrwa dwa lata

- Przygotowując się do walki MMA, wiedziałem, że to biorę. Nie zagłębiałem się, co to jest, bo miałem to w d***e. Wiedziałem zatem, że zażywam coś nielegalnego. Zapytałem też, czy będzie miało to jakiś wpływ na moje przygotowania do 10-krotnego Ironmana. Michał odpowiedział: Nie, to środek na teraz, żeby cię podleczyć. Miałem więc świadomość w tej sprawie - mówił dokładnie 31 lipca w Hejt Parku Robert Karaś. Okazało się, że w lutym 2023 zażył on wspomniane substancje przed walką na gali Fame MMA.

Mimo to tłumaczenia triathlonisty zostały wyśmiane przez wielu sportowców. "To oszust, który pluje ludziom w twarz i mówi, że pada deszcz. Jestem bardzo zniesmaczona całą tą sytuacją" - komentowała wówczas Agnieszka Kobus-Zawojska.

Rekordy i osiągnięcia Karasia stanęły pod znakiem zapytania. Wielu kibiców i ekspertów zastanawiało się, jaki los czeka 35-latka, który jeszcze kilka miesięcy temu był szanowany i chwalony za wręcz nadludzkie wyczyny sportowe. Na początku lutego br. sprawa została rozstrzygnięta. Federacja IUTA (International Ultra Triathlon Association) przekazała, że Robert Karaś został zdyskwalifikowany na dwa lata. "Ta strona zawiera listę wszystkich sportowców, którzy zostali wykluczeni z wyścigów sankcjonowanych przez IUTA od 1 stycznia 2024 r. Udział w wyścigach pod auspicjami IUTA przez osoby wymienione tutaj jest zabroniony na czas trwania zakazu" - czytamy na stronie federacji, gdzie widnieje nazwisko Polaka.

Okres trwania kary dla 35-latka trwa od 30 maja 2023 roku do 29 maja 2025 roku. Co więcej, jego rekord dziesięciokrotnego Ironmana został unieważniony. Federacja kierowała się dwoma artykułami ze światowego kodeksu antydopingowego - 2.1. "Obecność substancji zabronionej lub jej metabolitów, lub markerów w próbce fizjologicznej zawodnika" oraz 2.2. "Użycie lub próba użycia przez zawodnika substancji zabronionej, lub metody zabronionej".

Więcej o:
Copyright © Agora SA