Wielki polski mistrz przerywa emeryturę! Co za historia "Nikt tego nie dokonał"

Rzadko można spotkać zawodnika z taką determinacją, jak Paweł Korzeniowski. Polski pływak już kilkukrotnie kończył karierę, ale nigdy na dobre nie rozstał się ze sportem. Teraz ponownie wrócił na tor i postawił sobie jasny cel - start na igrzyskach olimpijskich. Jak przekonuje sam zainteresowany, ma szanse powalczyć o dobry rezultat. - Siłowo czuję się najlepiej w życiu - podkreślał na Kanale Sportowym. Przy okazji może przejść do historii.

Paweł Korzeniowski to mistrz i dwukrotny wicemistrz świata. W dorobku posiada też medale mistrzostw Europy - trzy złote i jeden brązowy. Nieco gorzej szło mu na igrzyskach - tam nie udało mu się jeszcze stanąć na podium. Mimo to się nie poddaje. Kilkukrotnie kończył karierę i tyle samo razy ją wznawiał. - Lubię dużo od siebie wymagać. Pięć razy na igrzyskach chyba nikt w historii polskiego pływania nie był. Fajnie byłoby być pierwszym. To byłby bonusik do mojej kariery - tłumaczył w rozmowie ze Sport.pl przed czterema laty. I wówczas wystartował na imprezie czterolecia, ale nie przebrnął eliminacji. Jak się okazuje, nie było to jego ostatnie słowo.

Zobacz wideo Przemysław Babiarz dostał pytanie o swoją przyszłość w TVP. "Daj Boże"

Paweł Korzeniowski wznawia karierę. Chce przejść do historii polskiego olimpizmu

Korzeniowski się nie poddaje i mimo 39 lat na karku ponownie wraca do sportu. Pływak po raz kolejny wznawia karierę, a jego celem jest start na zbliżających się igrzyskach olimpijskich w Paryżu. Będzie to już jego szósta tego typu impreza w życiu. 

- Siłowo czuję się najlepiej w życiu, a teraz do tego wszystkiego dochodzi regeneracja. Ścigam się z dużo młodszymi zawodnikami i chcę pokazać, że gość przed czterdziestką nadal może. To mnie kręci! - podkreślał Korzeniowski na Kanale Sportowym. 

Pływak ma jeszcze dodatkowy cel. Jeśli pojedzie do stolicy Francji, to zostanie trzecim Polakiem, po Jerzym Pawłowskim i Adamie Smelczyńskim, któremu udało się wystąpić na sześciu letnich igrzyskach olimpijskich. Co więcej, może zostać pierwszym człowiekiem z kraju znad Wisły, który tego dokonał w sportach wytrzymałościowych. Jego poprzednicy rywalizowali w szermierce i strzelectwie.

- Jeżeli chodzi o polski olimpizm, to w historii było dwóch [którzy wystąpili sześciokrotnie na IO, przyp. red.]. Nie były to jednak sporty wytrzymałościowe, takie jak pływanie. W historii świata było czterech zawodników z pływania. Prawdopodobnie z innej dyscypliny się to udało, ale w Polsce w historii nikt tego nie dokonał - podkreślał. 

Korzeniowski się nie poddaje. Start w Paryżu w zasięgu olimpijczyka

Teraz przed Korzeniowskim walka o minimum olimpijskie, które pozwoli mu wystartować w Paryżu. Mimo wszystko pływak się nie poddaje i wierzy, że jest w stanie pokonać zdecydowanie młodszych rywali w walce o bilet. Rozpoczął już intensywne przygotowania. Pod koniec 2023 roku wziął udział w zawodach w Poznaniu, choć przystąpił do nich dość mocno osłabiony. Mimo wszystko był zadowolony z występu.

- Wszystko zmierza w dobrym kierunku, choć - jak mówię - było mnie stać na zdecydowanie lepszy wynik. (...) Niemniej ten start pokazał mi, w którym momencie przygotowań się znajduję, na jakim jestem poziomie i co trzeba poprawić - przekonywał w rozmowie z Interią. Najlepszy wynik Korzeniowski osiągnął na IO w Atenach w 2004 roku. Wówczas w konkurencji 200 m stylem motylkowym zajął czwartą lokatę.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.