Marianna Schreiber zyskała popularność dzięki programowi "Top Model", w którym wzięła udział w 2021 roku. Bardzo szybko zdradziła, że jest żoną byłego już ministra, a obecnie posła Prawa i Sprawiedliwości, Łukasza Schreibera. Polityk nie chciał jednak ujawnić, co myśli o występach małżonki we freak fightach. - Nie ma powodu, abym opowiadał o moich rodzinnych sprawach - przekazał w wywiadzie z Robertem Mazurkiem.
29 grudnia Marianna Schreiber zadebiutowała w mieszanych sztukach walki na gali Clout MMA 3 i po trzech rundach rywalizacji pokonała Monikę "Najlepszą Polską Dziennikarkę" Laskowską. "Możecie mnie wyzywać, wyśmiewać, hejtować, poniżać, nazywać najgorszymi, ale w konsekwencji to mi chciało się ruszyć tyłek z kanapy i zarobić w 10 minut więcej niż ten, który mnie tutaj wyzywa, w kilka lat" - napisała tuż po zakończeniu starcia.
Jak się okazuje, już niebawem może stoczyć kolejny pojedynek, ponieważ sugeruje, że dostała propozycję walki od... mężczyzny, a konkretniej dziennikarza TVP Patryka Prokulskiego. W sobotę 13 stycznia pod wpisem Schreiber na Twitterze wywiązała się pomiędzy nimi spora kłótnia. "Zapraszam za tydzień w poniedziałek o 11:00 pod Akademię Sportów Walki Wilanów. Będę czekała" - napisała kobieta.
"Mam jechać przez całe miasto z Białołęki, żeby coś udowodnić? Szanuję swój czas. Ja mogę czekać w środę o 16:00 w Galerii Mokotów. Tik, tak" - odpowiedział dziennikarz. Podważył też patriotyzm kobiety. "Wrzucasz zdjęcie z treningu, po raz kolejny piszesz o tym, że jesteś patriotką, a potem wspominasz potencjalną kolejną walkę" - stwierdził.
Schreiber nie pozostała obojętna na te słowa. "Jakiś dziennikarz TVP pomylił odwagę z odważnikiem. Proponuje On kobiecie, czyli mnie, bijatykę w Galerii Mokotów! Hej, TVP Sport zgadzacie się na takie sytuacje? Czy ja za Was mam ich wyjaśniać? Jeżeli ten pojedynek dojdzie do skutku, dogadamy się co do transmisji". Po czym dodała: Jeżeli TVP Sport nie przeprosi mnie za swojego pracownika, pojadę pod siedzibę i zrobię protest.
Po chwili kompletnie zmieniła jednak zdanie. "Mogę do Pana teraz na tę Białołękę podjechać i 'wyjaśnić Pana cwaniactwo i pyskatość'. Proszę tylko zdecydować czy rękawice do MMA, czy w Bokserskich. Może być K-1 i może być MMA. Proszę wybrać. (...) W dalszym ciągu chcę dać Panu kulturalnie szansę, aby nie trzaskał się Pan pod śmietnikiem tylko na sportowo na macie, bo ja ludzi poza matą nie biję. Proponuję podejść do tego sportowo i dlatego zapraszam Pana na matę do Akademii Sportów Wilanów. Proszę nie zapomnieć kamery i odwagi" - zaapelowała.
"Przecież to jest tak żałosne, że trudno mi skomentować. Świat freaków wjechał mocno widzę, odklejka kompletna" - odpowiedział dziennikarz TVP. Dyskusję zakończyła jednak zawodniczka Clout MMA. "Posłuchaj Pan, wjechać to może mój lewy prosty w Pana szczękę - ale na macie na treningu - zaznaczam. Dość tych zbędnych słów. (...) TVP Sport kręcimy transmisję Live, bo Wasz dziennikarz ma napad agresji w stosunku do kobiety i ja nie wiem, co ja mam z tym zrobić" - podsumowała.