"Ty hipokryto". Wypomnieli byłej gwieździe TVP, że zdradzał żonę. Natychmiast odpowiedział

Rafał Patyra nie odpuszcza i często krytykuje obecną władzę w mediach społecznościowych. Kilka dni temu dodał wpis, w którym nie tylko uderzył w rządzących, ale i wyraził dezaprobatę dla środowisk LGBT, powołując się na katolicyzm. Ten fakt na dobre rozzłościł internautów. Skorzystali z okazji i wypomnieli dziennikarzowi jeden wstydliwy błąd z przeszłości. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. "Hmm... zastanawiająca logika" - pisał.
Rafał Patyra
Screen z Instagram.com/rafalpatyra

Po niemal 20 latach Rafał Patyra pożegnał się z pracą w TVP. Pojawiły się spekulacje, że decyzja została podjęta ze względów politycznych. Dziennikarz publicznie popierał poprzednie władze telewizji. - Telewizja Polska jest i powinna być dla Polaków, a nie realizować obce interesy, nie lobbować na rzecz prywatnych interesów czy też obcych sił - mówił na antenie TVP Info. Jak na razie nie wiadomo, co dalej z 49-latkiem. Mimo wszystko nie daje o sobie zapomnieć. Często krytykuje rządzących za pośrednictwem mediów społecznościowych, co nie podoba się internautom. Ci ostatnio uderzyli w dziennikarza.

Zobacz wideo Ależ słowa Bożydara Iwanowa o reprezentacji Polski

Patyra zaszedł internautom za skórę. Wytknęli mu błąd z przeszłości. Szybka odpowiedź 

Chodzi o zdradę żony. Kilka miesięcy temu Patyra przyznał się, że w przeszłości dopuścił się tego czynu. Co więcej, z nieślubnej relacji narodziła się córka. Dziennikarz nie utrzymuje z nią bliskich kontaktów. 

- Jest pod wpływem mamy i babci, a to nie są osoby mi przychylne. (...) Powiedziała mi, że nie chce się ze mną spotykać. Mogę tylko od czasu do czasu zadzwonić, na przykład z okazji urodzin albo imienin. Dla niej te rozmowy nie są przyjemnością, we mnie natomiast pozostawiają niedosyt - mówił na antenie "Dobrego Tygodnia". Przyznał wówczas, że to Bóg uratował jego małżeństwo. Zresztą sam deklaruje, że jest katolikiem.

I właśnie ten fakt został wykorzystany przez jednego z internautów pod najnowszym postem Patyry na Instagramie, w którym ten uderzył w rząd i opowiedział się przeciwko LGBT, powołując się na katolicyzm. Dodał bowiem zdjęcie z hasłem: "Tęczowe flagi zamiast krzyży - oto ich plan!", a w tle pojawiły się tęczowe barwy. Opublikował też krótki opis. "Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem. Polska jest Polską, a Polak Polakiem" - czytamy. To rozsierdziło obserwatorów. 

"Proszę powiedzieć, jak to jest być tak bezczelnym hipokrytą? Mieni się pan na wierzącego katolika, a tu zdrady, nieślubne dzieci… teraz przejaw totalnej homofobii? To tak nie po chrześcijańsku. Gdzie miłość do bliźniego? Ale wy tzw. katolicy tak macie. Wybieracie sobie to, co wam pasuje. HIPOKRYZJA poziomu Himalajów!!!!" - napisał internauta. 

Na odpowiedź Patyry nie trzeba było długo czekać. "Czyli jak ktoś błądził w życiu, to nie ma prawa się nawrócić, bo będzie uznany przez 'życzliwych' hipokrytą? Hmm... zastanawiająca logika" - odpowiedział dziennikarz. Jego słowa wywołały prawdziwą burzę, a pod postem rozpętała się dyskusja. Niektórzy bronili Patyry, inni jeszcze silniej go krytykowali.

 

Patyra zabrał głos ws. zwolnienia

Rafał Patyra rozpoczął przygodę z TVP w 2005 roku i szybko został prowadzącym programu "Sport Telegram". Przez kolejne lata Polacy kojarzyli go z wydarzeń sportowych, zwłaszcza piłki nożnej, gdzie przeprowadzał wywiady czy prowadził studio w trakcie spotkań kadry. Był też prezenterem "Teleexpressu", programu śniadaniowego "Dzień dobry, Polsko!" oraz współprowadzącym magazynu "Gol" na antenie TVP Sport.

Ostatnio odsłonił dość burzliwe kulisy rozstania z TVP. - Nikt formalnie nie powiedział, że nie jesteśmy potrzebni i że jesteśmy zwolnieni. O tym, że nie jesteśmy potrzebni, wnioskujemy po tym, że zablokowano nam przepustki i służbową pocztę. Nikt do nas się nie odzywa - mówił. 

Więcej o: