Paul Gascoigne rozpoczynał karierę w Newcastle United, w którym zyskał zresztą największą sławę. Następnie występował również w Tottenhamie, Lazio, Glasgow Rangers czy Evertonie. Przez ponad dekadę utrzymywał doskonałą formę, przez co regularnie był powoływany do reprezentacji Anglii, dla której rozegrał łącznie 57 spotkań. Uczestniczył z nią choćby w mistrzostwach świata w 1990 roku czy na Euro 96.
Już podczas kariery piłkarskiej miał spore problemy z alkoholem, a ponadto wykryto u niego chorobę afektywną dwubiegunową. Nie dość, że był wielokrotnie aresztowany "pod wpływem", to zatrzymano go też za posiadanie kokainy. W 2018 roku został za to oskarżony o napaść na tle seksualnym, choć rok później sąd oczyścił go z zarzutów. - Ludzie mówią, że mam więcej żyć niż kot. To prawda - przyznał podczas reality show "Scared Of The Dark".
Jak się okazuje, nadal nie zmienił trybu życia. "Daily Mail" podało we wtorek, że 28 grudnia Gascoigne został pobity pod jednym z hoteli w Bournemouth. Klient ośrodka, który uratował byłego piłkarza, Terry Swinton opowiedział o całym zdarzeniu. - Kiedy tylko zszedłem na dół na papierosa, błyskawicznie go rozpoznałem. Dwie osoby próbowały wyłudzić od niego pieniądze. Zabrałem go na górę i dałem mu na taksówkę do domu. Był pobity 'fizycznie i psychicznie" - przekazał.
- Jestem staroświecki, dlatego jeśli widzę kogoś w tarapatach, chcę się upewnić, że wróci bezpiecznie do domu. Następnego dnia znów spotkałem go jednak w holu. Zapytałem więc, jak się czuje. Ledwo był w stanie sklecić zdanie. Pękło mi serce. Dorastałem, oglądając go w telewizji, a teraz widzę go w takim stanie. To przerażające - dodał.
Cztery lata temu Gascoigne poddał się w Australii operacji, która miała powstrzymać go od picia alkoholu. Wydał na nią 20 tys. funtów, a polegała ona na wszyciu do żołądka specjalnych granulek "powstrzymujących nałóg". - Jest Ci niedobrze, kiedy wypijesz - mówił niegdyś dla "Daily Mirror".