Smutny los legendarnego piłkarza z lat 90. "Ledwo był w stanie sklecić zdanie"

Paul Gascoigne miał podczas kariery piłkarskiej jeden poważny problem - alkohol. Nie zmieniło się to również po przejściu na emeryturę, choć przeszedł kosztowny zabieg, aby wyleczyć się z nałogu. Mimo upływu lat obecnie 56-latek wciąż nie zmienił trybu życia. "Daily Mail" podało, że 28 grudnia został pobity pod jednym z angielskich hoteli. "Dorastałem, oglądając go w telewizji, a teraz widzę go w takim stanie. To przerażające" - relacjonował będący na miejscu kibic.
Paul Gascoigne
https://www.instagram.com/p/Bp6vT_tnpyv/

Paul Gascoigne rozpoczynał karierę w Newcastle United, w którym zyskał zresztą największą sławę. Następnie występował również w Tottenhamie, Lazio, Glasgow Rangers czy Evertonie. Przez ponad dekadę utrzymywał doskonałą formę, przez co regularnie był powoływany do reprezentacji Anglii, dla której rozegrał łącznie 57 spotkań. Uczestniczył z nią choćby w mistrzostwach świata w 1990 roku czy na Euro 96. 

Zobacz wideo Trefl Gdańsk wykonał krok w kieruku gry o TAURON Puchar Polski. Piotr Orczyk: Widać było nerwowość

Koszmarna sytuacja Paula Gascoigne'a. "Ledwo był w stanie sklecić zdanie"

Już podczas kariery piłkarskiej miał spore problemy z alkoholem, a ponadto wykryto u niego chorobę afektywną dwubiegunową. Nie dość, że był wielokrotnie aresztowany "pod wpływem", to zatrzymano go też za posiadanie kokainy. W 2018 roku został za to oskarżony o napaść na tle seksualnym, choć rok później sąd oczyścił go z zarzutów. - Ludzie mówią, że mam więcej żyć niż kot. To prawda - przyznał podczas reality show "Scared Of The Dark".

Jak się okazuje, nadal nie zmienił trybu życia. "Daily Mail" podało we wtorek, że 28 grudnia Gascoigne został pobity pod jednym z hoteli w Bournemouth. Klient ośrodka, który uratował byłego piłkarza, Terry Swinton opowiedział o całym zdarzeniu. - Kiedy tylko zszedłem na dół na papierosa, błyskawicznie go rozpoznałem. Dwie osoby próbowały wyłudzić od niego pieniądze. Zabrałem go na górę i dałem mu na taksówkę do domu. Był pobity 'fizycznie i psychicznie" - przekazał.

- Jestem staroświecki, dlatego jeśli widzę kogoś w tarapatach, chcę się upewnić, że wróci bezpiecznie do domu. Następnego dnia znów spotkałem go jednak w holu. Zapytałem więc, jak się czuje. Ledwo był w stanie sklecić zdanie. Pękło mi serce. Dorastałem, oglądając go w telewizji, a teraz widzę go w takim stanie. To przerażające - dodał.

Cztery lata temu Gascoigne poddał się w Australii operacji, która miała powstrzymać go od picia alkoholu. Wydał na nią 20 tys. funtów, a polegała ona na wszyciu do żołądka specjalnych granulek "powstrzymujących nałóg". - Jest Ci niedobrze, kiedy wypijesz - mówił niegdyś dla "Daily Mirror".

Więcej o: