Burza w Rosji. Prezes grzmi. "To upokarzające"

Choć Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) zostawił Rosjanom furtkę w kwestii rywalizacji na igrzyskach olimpijskich, to wcale nie ma pewności, że z niej skorzystają. Spora część rosyjskich działaczy nie jest nastawiona optymistycznie co do decyzji komitetu i warunków, jakie zostały postawione Rosjanom i Białorusinom. Prezeska jednej z krajowych federacji mówi wprost, że czuje się upokorzona przez MKOl.
Irina Winer-Usmanowa
YouTube (Screen)

Do igrzysk olimpijskich w Paryżu pozostało ponad siedem miesięcy, a występ Rosjan i Białorusinów w indywidualnych sportach pod neutralną flagą wciąż stoi pod znakiem zapytania, mimo zgody MKOl. Nie wszyscy w kraju napadającym na Ukrainę są skłonni zaakceptować propozycję i warunki komitetu.

Zobacz wideo Sportowcy w sejmie. "Nie wyrażałem zgody na poprzedni kierunek"

Rosyjska prezeska grzmi w sprawie igrzysk olimpijskich w Paryżu

Z pewnością mocną reprezentację w konkurencjach indywidualnych w gimnastyce artystycznej wystawiłaby właśnie Rosja, która słynie z ogromnych tradycji i sukcesów w tej dyscyplinie. Ale nie można wykluczyć, że w Paryżu zabraknie rosyjskich gimnastyków i gimnastyczek.

Zdaniem Iriny Winer-Usmanowej, prezeski Rosyjskiej Federacji Gimnastyki Rytmicznej (VFHG), cała sytuacja jest upokarzająca zarówno dla niej, jak i rosyjskich sportowców, ale w ogóle nie widzi w tym wszystkim winy Rosji i jej rządu. Dlatego nie wydaje jej się, by start Rosjan w imprezach międzynarodowych był możliwy. 

- Teraz nie interesują mnie zawody międzynarodowe w takiej formie, w jakiej są teraz. Rozmawianie z nadzieją na nasz powrót jest upokarzające zarówno dla mnie, jak i moich zawodników, którzy bardzo ciężko pracują, wkładają wiele wysiłku, poświęcają dużo czasu i talentu, aby być coraz lepszym - powiedziała Winer-Usmanowa, cytowana przez portal sport.ru.

Prezeska VFHG uważa, że Zachód powinien ponieść odpowiednie konsekwencje za wykluczenie Rosji z rywalizacji na świecie. Jest pewna, że tak się stanie.

- Jeśli nie ma nas na turniejach międzynarodowych, to nie nasz problem, ale tych, którzy nam na starty nie pozwalają. Na pewno za to odpowiedzą - stwierdziła Winer-Usmanowa.

Kilkadziesiąt krajów groziło bojkotem igrzysk, w tym Polska i Ukraina, jeśli MKOl dopuści do startu sportowców z Rosji i Białorusi. Ostatecznie komitet zezwolił im na udział w IO w sportach indywidualnych pod neutralną flagą, ale muszą oni potwierdzić, że nie są powiązani z żadnymi służbami bezpieczeństwa i potępiają agresję militarną Rosji na Ukrainę.

Igrzyska olimpijskie w Paryżu odbędą się w dniach 26 lipca - 11 sierpnia.

Więcej o: