Nie żyje dziennikarz Wojciech Bąkowicz. Miał 24 lata

Polskie środowisko dziennikarstwa sportowego pogrążyło się w żałobie. We wtorek 2 stycznia serwis Łódzki Sport poinformował, że w wieku 24 lat zmarł Wojciech Bąkowicz. Młody dziennikarz zmagał się z wieloma chorobami, jednak zawsze wykazywał się wielkim profesjonalizmem i przede wszystkim pasją do sportu.

Bąkowicz rozpoczynał pracę w dziennikarstwie w redakcji serwisu igol.pl. Był także związany z serwisami Łódzki Sport, Katowicki Sport oraz goal.pl. 24-latek był przede wszystkim wielkim pasjonatem piłki nożnej, co we wspominających zmarłego wpisach podkreślają jego redakcyjni koledzy.

Zobacz wideo Co za słowa Piotra Zielińskiego! "Spełnienie dziecięcych marzeń"

Wojciech Bąkowicz nie żyje. Miał 24 lata

Dziennikarz od dziecka zmagał się z poważnymi chorobami, miał ogromne problemy z poruszaniem się, a nawet siedzeniem. Mimo to Wojciech Bąkowicz miał w sobie mnóstwo energii, którą przeznaczał na pisanie teksów czy realizację wywiadów, ale też dzielił się nią z internautami m.in. na Twitterze.

"Zmarł Wojtek Bąkowicz. Nasz redakcyjny kolega odszedł zdecydowanie zbyt wcześniej. Miał tylko 24 lata. Przez całe życie zmagał się z wieloma chorobami, ale przeciwności losu nie odbierały mu pogody ducha. Zasłynął, jako jeden z niewielu dziennikarzy, który w każdej kolejce oglądał wszystkie mecze ekstraklasy" - czytamy w serwisie Łódzki Sport.

Zmarłego w mediach społecznościowych pożegnało wielu dziennikarzy. "Robił liczne plany. Chciał, mimo przeciwności związanych z chorobą, robić w 2024 więcej wywiadów. Walczył z chorobami i tym, jak go ograniczały, ile mógł. Może być inspiracją dla wszystkich. Dla mnie jest. Jestem pewien, że futbolowi bogowie przyjmą go między siebie jak swojego. Będzie czuwał nad Ekstraklasą, tak jak czuwał do tej pory" - napisał na Twitterze Leszek Milewski, jego redakcyjny kolega.

Jeszcze w ostatni dzień 2023 roku Wojciech Bąkowicz w mediach społecznościowych opublikował podsumowanie minionego roku, w którym dziękował kibicom i czytelnikom. "Życie jest, jakie jest. Może i mam pecha od poczęcia. Ale za to ogrom szczęścia do ludzi" - pisał.

Cała redakcja Sport.pl przekazuje najszczersze kondolencje rodzinie i przyjaciołom zmarłego Wojciecha Bąkowicza.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.