Legendarny Garri Kasparow oskarża Zachód. Bardzo mocne słowa

Od prawie dwóch lat w Ukrainie trwa wojna, która uderza także w świat sportu. Bardzo wielu sportowców otwarcie popiera Ukrainę. Jednym z nich jest legendarny szachista Garri Kasparow, który w swoim felietonie na łamach "Gazety Wyborczej" odniósł się do braku pomocy temu kraju ze strony Zachodu. Nie zabrakło mocnych słów skierowanych w polityków największych państw.
Garri Kasparow w Warszawie, 18 maja 2022 r.
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Rosjanin Garri Kasparow to prawdziwa legenda szachów. W latach 1985-93 rok po roku sięgał po mistrzostwo świata w tej dyscyplinie. Ponadto uznawany był za prawdziwego geniusza. W szachy grał od piątego roku życia. Oficjalne ogłoszenie zawodowej kariery ogłosił w 2005 roku - później jednak brał kilka razy udział m.in. w turniejach pokazowych. 

Zobacz wideo Sportowcy w sejmie. "Nie wyrażałem zgody na poprzedni kierunek"

Garri Kasparow mocno o polityce Zachodu. Chodzi o stosunek wobec Ukrainy

Kasparow znany jest też z zamiłowania do polityki i angażowania się w nią. W 2008 roku mało brakowało, a kandydowałby nawet w wyborach na prezydenta Federacji Rosyjskiej. Był liderem partii Zjednoczony Front Obywatelski. 

Szachista na łamach "Gazety Wyborczej" odniósł się w święta do sytuacji związanej z wojną w Ukrainie. Nie zabrakło ataków w kierunku polityków Zachodu. "Ukraina stoi w obliczu przegranej w trwającej wojnie, a winę za to ponosi Zachód. Ukraina chce i jest w stanie pokonać Rosję oraz jej zbrodniczego dyktatora Władimira Putina, ale nie może tego zrobić sama" - czytamy.

"Ukraina musi walczyć o przetrwanie każdego dnia, podczas gdy amunicja jest jej racjonowana. Dla Joego Bidena i przywódców UE wygodne jest to, że proputinowskie partie na Zachodzie porzuciły Ukrainę – bo sami mogą obwiniać o swoją bierność amerykańskich Republikanów, AfD lub Marine Le Pen. Ale kraje NATO mogłyby dziś uzbroić Ukrainę z istniejących zapasów, gdyby tylko chciały" - dodał.

60-latek zwrócił też uwagę na to, że władze krajów zachodnich doskonale wiedzą, co jest celem Władimira Putina i że powinny one mu się przeciwstawiać. "Po dwóch latach obserwowania, jak Putin popełnia systematyczne ludobójstwo na Ukraińcach, zachodni przywódcy dokładnie wiedzą, czego Putin chce: całkowicie zniszczyć niezależną Ukrainę. Powtarza to nawet raz po raz tak jak na ostatnim „spotkaniu z narodem" 14 grudnia. Ale jego cele na tym się nie wyczerpują, więc nie ma sensu próbować go obłaskawiać perspektywą ukraińskiej kapitulacji. Putin swoim uśmiechem kpi z politycznej impotencji wolnego świata. Rosja przestawiła całą swoją gospodarkę na tryb wojenny, a Putin potrzebuje ciągłego konfliktu ze światem zewnętrznym, aby usprawiedliwiać i stabilizować swoje rządy w kraju. Nie można go ignorować. Trzeba go pokonać" - pisze Kasparow.

Wojna w Ukrainie trwa od 24 lutego 2022 roku. Póki co nie widać jej końca.

Więcej o: