Boniek brutalnie podsumował Kaczyńskiego. "Szkoda"

Końcówka poniedziałkowego posiedzenia Sejmu przyniosła słowne spięcie między Donaldem Tuskiem a Jarosławem Kaczyński, po którym prezes PiS-u nazwał nowego premiera "niemieckim agentem". Na słowa Kaczyńskiego w krótki sposób zareagował Zbigniew Boniek. - Dziadek dzisiaj nie wytrzymał - ocenił były prezes PZPN-u, który wnikliwie obserwuje to, co dzieje się na salach sejmowych.

Zbigniew Boniek w ostatnich miesiącach równie wiele czasu poświęca na ocenę sceny politycznej w Polsce, jak i sytuacji w naszej rodzimej piłce oraz związku. Były spory w mediach społecznościowych z Jackiem Ozdobą czy Przemysławem Czarnkiem, a nawet komentarze po wyborach parlamentarnych.

Zobacz wideo Wielka miłość w polskim boksie. "Cicha woda brzegi rwie"

Były prezes PZPN-u oglądać i komentował poniedziałkowe posiedzenie Sejmu, podczas którego posłowie głosowali nad udzieleniem wotum zaufania Mateuszowi Morawieckiemu, a następnie nad wyborem Donalda Tuska na nowego Prezesa Rady Ministrów. Boniek wskazał "zawodnikiem dnia" tego posiedzenia, którym został prezes PSL-u Władysław Kosiniak-Kamysz.

Boniek, jak wiele innych osób, odniósł się także do budzącej emocji wymiany zdań między Donaldem Tuskiem a Jarosławem Kaczyńskim. Po wyborze na nowego premiera Tusk pojawił się przy mównicy sejmowej i w trakcie wystąpienia zdecydował się zwrócić w kierunku prezesa Prawa i Sprawiedliwości.

- Jestem to winny obu moim dziadkom. Dzisiaj też to słyszałem "do Berlina", "fur Deutschland". Każdego dnia słyszałem te słowa z telewizji. Każdego dnia słyszałem tę płytę nagraną przez Jacka Kurskiego. Kiedy nagrał tę płytę, twój brat Lech Kaczyński, do mnie publicznie powiedział, że takiego łajdaka świat nie widział jak Kurski. Po tym, co zrobił - powiedział.

Zbigniew Boniek krótko ocenił słowa Jarosława Kaczyńskiego. "Szkoda"

Zaraz po wystąpienia Tuska przez żadnego trybu na mównicę wszedł Jarosław Kaczyński. - Jest taki tryb, jak ktoś kogoś obraża. Ja nie wiem, kim byli pana dziadkowie. Ale wiem jedno - pan jest niemieckim agentem. Po prostu niemieckim agentem - wypalił.

- Dziadek dzisiaj nie wytrzymał, niestety. Kompletny brak klasy, szkoda - w takich słowach Zbigniew Boniek krótko ocenił zachowanie Jarosława Kaczyńskiego.

Wcześniej na całą sytuację zareagowali także dwaj polscy medaliści olimpijscy - Szymon Ziółkowski i Tomasz Sikora. - Słowa o agenturze Tuska w wykonaniu posła Kaczyńskiego kwalifikują się na pozew, nie na komisję etyki, na pozew cywilny - ocenił były mistrz w rzucie młotem z igrzysk w Sydney.

Więcej o:
Copyright © Agora SA