Dziennikarz "Wyborczej" odmawia przyjęcia prestiżowej nagrody. "Przez lata byli ofiarami"

Rafał Stec z "Gazety Wyborczej" został nominowany do nagrody im. Bohdana Tomaszewskiego dla najlepszego dziennikarza sportowego. Stec zapowiedział jednak, że nie zamierza przyjmować ewentualnej wygranej. - Nie pojawię się też na gali powiązanej z redakcją, której pracownicy byli przez lata ofiarami mobbingu - argumentował. I zdradził, na co przekazałby ewentualną nagrodę pieniężną.

W 2015 roku zmarł legendarny dziennikarz sportowy i przede wszystkim kultowy komentator tenisa Bohdan Tomaszewski. Na jego cześć magazyn "Press" w porozumieniu z Fundacją im. Bohdana Tomaszewskiego przyznaje co roku nagrodę dla najlepszego dziennikarza sportowego. Laureat powinien posiadać "doskonały warsztat dziennikarski, prezentować elegancję w posługiwaniu się językiem polskim oraz wysoką kulturę zawodową i osobistą".

Zobacz wideo To nie Argentyna jest prawdziwym zwycięzcą mundialu w Katarze

Ale w ostatnim czasie prestiżowy plebiscyt stracił na znaczeniu. Wszystko przez skandaliczne zachowanie Andrzeja Skworza, redaktora naczelnego i właściciela branżowego magazynu "Press", który - według relacji 40 świadków - był mobberem, a warunki pracy z nim był co najmniej toksyczne.

Na łamach "Gazety Wyborczej" można było przeczytać reportaż Katarzyny Włodkowskiej, który pokazał upokarzanie, nękanie i ośmieszanie pracowników przez Skworza. W 2023 roku, w ósmej edycji plebiscytu, jednym z nominowanych dziennikarzy sportowych został Rafał Stec, który w "GW" pisze od lat 90. i w swoich tekstach stara się przemycać jak najwięcej kontekstu społeczno-politycznego. Stec jednak nie pojawi się na uroczystej ceremonii.

"Dziękuję za nominację do nagrody im. Bohdana Tomaszewskiego. Czuję się zaszczycony decyzją kapituły, której członków ogromnie szanuję, ale nie zamierzam przyjąć statuetki. Nie pojawię się też na gali powiązanej z redakcją, której pracownicy byli przez lata ofiarami mobbingu. Pozujący na sumienie środowiska Andrzej Skworz, zdemaskowany przez moją koleżankę z "Gazety Wyborczej" Katarzynę Włodkowską, nie zrezygnował ze stanowiska redaktora naczelnego, uważa się za niewinnego. Gdyby kapituła już wybrała i to mnie wytypowała na laureata, proszę o przekazanie nagrody finansowej Krajowemu Stowarzyszeniu Antymobbingowemu" - oświadczył.

Ostatnim laureatem został Andrzej Janisz

Rok temu nagrodę otrzymał Andrzej Janisz, który został doceniony za "zasługi dla sportowego dziennikarstwa radiowego, rzetelność, uczciwość, bezstronność i niezależność". Janisz pracował niemal 40 lat w Polskim Radiu, gdzie prowadził m.in. "Kronikę sportową" i "Studio S-13". Kibice doskonale kojarzą jego głos także z anten Polsatu Sport, gdzie komentuje sporty walki oraz piłkarską Ligę Mistrzów.

Na ostatniej prostej Janisz pokonał Tomasza Ćwiąkałę (Canal+ Sport) oraz Piotra Żelaznego (współtwórcę magazynu "Kopalnia" oraz dziennikarza Viaplay).

Więcej o:
Copyright © Agora SA