Poznaliśmy kandydata KO na nowego ministra sportu. Zdążył już podpaść kibicom

Na konferencji prasowej po pierwszym, nieformalnym posiedzeniu rządu Donalda Tuska, lider koalicji większościowej podał nazwiska kandydatów na ministrów poszczególnych resortów. W grze o ministerstwo sportu były dotychczas dwa nazwska. Kandydat nominowany przez Tuska zdążył już podpaść kibicom Legii Warszawa swoją ostatnią wypowiedzią nt. ostatnich zajść w Birmingham spod stadionu Aston Villi.

Według wcześniejszych doniesień medialnych jako kandydatów na przejęcie ministerstwa sportu wymieniano Małgorzatę Niemczyk i Sławomira Nitrasa. Ostatecznie to wieloletni poseł Koalicji Obywatelskiej będzie nominowany do zastąpienia Danuty Dmowskiej-Andrzejuk z tymczasowego rządu Mateusza Morawieckiego.

Zobacz wideo Jeszcze 5 lat temu Michał Probierz nie chciał być selekcjonerem. „Młodzieżówka była, jak moje dziecko"

Nitras na nowego ministra sportu

Donald Tusk potwierdził nominację dla Sławomira Nitrasa na briefingu prasowym, który został zorganizowany po pierwszym, nieformalnym zebraniu przyszłego rządu koalicji większościowej.

Nitras wcześniej nie chciał potwierdzać, czy faktycznie będzie kandydatem na nowego ministra sportu. - Nie odpowiem na to pytanie, czy padła propozycja. Musimy się z tym wstrzymać do 11 grudnia, zostało trochę czasu. Wolę poczekać do powołania rządu. Trzeba się uzbroić w cierpliwość - mówił w programie Gazeta.pl "Poranna rozmowa".

Sławomir Nitras piąty raz otrzymał mandat poselski. Jest nim nieprzerwanie od 2015 r. Wcześniej był posłem w latach 2005-2009, potem przez pięć lat zasiadał w Parlamencie Europejskim. Jest przewodniczącym Platformy Obywatelskiej w województwie zachodniopomorskim.

Od grudnia 2014 r. do jesieni 2015 r. pełnił rolę głównego doradcy w gabinecie politycznym premier Ewy Kopacz. W 2017 r. Nitras potwierdził w rozmowie z Radiem ZET, że Jarosław Gowin oferował mu stanowisko ministra sportu w rządzie Beaty Szydło, ale odrzucił propozycję.

Nitras zdążył wypowiedzieć się w nieprzychylnych słowach o kibicach Legii Warszawa i zdarzeniach z ich udziałem w Birmingham.

- Patrzę na to z ogromnym smutkiem. To nie jest tak, że każdy wyjazd polskiego klubu zagranicę kończy się awanturami. Jest chyba jakiś problem z kibicami Legii, bo to jest kolejny raz, kiedy nie dostosowują się do standardów obowiązujących w innych krajach. Jest pytanie, czy nie powinniśmy tych standardów podnieść. I stosować takie, które gwarantują bezpieczeństwo wszystkim na stadionie, a nie powodują, że stadion jest zdominowany przez grupę najbardziej zagorzałych fanów. Musimy się z tym zmierzyć jako państwo. Wydaje mi się, że zarówno kluby ekstraklasy jak i związek piłkarski powinny poważnie się nad tym pochylić. Na pewno jest to powód do refleksji - powiedział w radiu Tok FM.

Na 11 grudnia zapowiedziano expose premiera Mateusza Morawieckiego. Tego samego dnia ma dojść do głosowania nad wotum zaufania dla jego rządu. Obecny premier nie ma poparcia większości, dlatego oczekuje się, że Sejm wskaże nowego kandydata na premiera, którym będzie Donald Tusk. Lider koalicji jest gotowy do wygłoszenia swojego expose 12 grudnia. Zaprzysiężenie jego rządu miałoby nastąpić 13 grudnia.

Więcej o:
Copyright © Agora SA