Brutalna weryfikacja Kanału Sportowego. Milionowe spadki w miesiąc

Po odejściu Krzysztofa Stanowskiego Kanał Sportowy boryka się z wieloma problemami. Projekt opuszczają inni dziennikarze, a KS z dnia na dzień traci subskrybentów na platformie YouTube. Okazuje się, że szczególnie listopad był dla Borka, Smokowskiego i Pola bardzo trudnym okresem. Według wyliczeń portalu Social Blade spadek oglądalności programów wyniósł aż osiem milionów w porównaniu do ostatnich miesięcy.

W połowie października Krzysztof Stanowski ogłosił, że oficjalnie odchodzi z Kanału Sportowego. Założyciel portalu Weszło postanowił sprzedać swoje udziały Maciejowi Wandzlowi, czyli byłemu współwłaścicielowi Legii Warszawa. Na decyzję Stanowskiego burzliwe zareagował Mateusz Borek, który w jednym z programów zarzucał współzałożycielowi KS niedotrzymywanie słowa. Następnie 10 listopada Krzysztof Stanowski opublikował ponad godzinny film, w którym ujawnił brudne kulisy funkcjonowania projektu.

Zobacz wideo Co za słowa Piotra Zielińskiego! "Spełnienie dziecięcych marzeń"

Problemy Kanału Sportowego. Ogromne spadki oglądalności

Wygląda na to, że odejście Stanowskiego bardzo mocno odbiło się na działalności Kanału Sportowego w okrojonym składzie. Zaledwie kilka dni po rozłamie z ich kanału na YouTube zaczęły znikać subskrypcje, a oburzeni widzowie deklarowali, że nie mają już zamiaru oglądać programów KS. Nie były to słowa rzucane na wiatr, ponieważ niedawno zakończony listopad był dla projektu jednym z najsłabszych miesięcy pod kątem osiąganych wyników.

Analityczny portal Social Blade wyliczył, że w zeszłym miesiącu Kanał Sportowy wygenerował 12,1 miliona wyświetleń. Co prawda taka liczba wydaje się być imponująca, jednak jest to najsłabszy rezultat od sierpnia zeszłego roku. Dla porównania - we wrześniu oglądalność wszystkich programów wynosiła prawie 21 milionów, a w październiku 15,5 miliona.

Podobna sytuacja dotyczy wspomnianych subskrypcji. W listopadzie aż 80 tys. użytkowników stwierdziło, że nie chce już śledzić materiałów publikowanych przez KS na platformie YouTube. Na ten moment liczba subskrypcji projektu Mateusza Borka, Tomasza Smokowskiego i Michała Pola wynosi 1,04 miliona. Nie da się ukryć, że po dyskredytującym filmie autorstwa Krzysztofa Stanowskiego Kanał Sportowy wpadł w tarapaty.

Dziennikarze odchodzą z KS. "Byłam tu codziennie"

- Wchodziłam tutaj niemal codziennie o godz. 9:00 z przyjemnością. Bardzo serdecznie dziękuję naszym widzom. Byłam tu codziennie. Naprawdę, życzę wam powodzenia. Przede wszystkim chciałabym podziękować byłym, a także obecnym właścicielom Kanału Sportowego, bo to oni mnie zatrudniali. Dziękuję Krzyśkowi, Mateuszowi, Tomkowi i Michałowi. Dzięki wam mogłam rozwinąć skrzydła - mówiła w czwartek Monika Wądołowska, która ogłosiła, że odchodzi z Kanału Sportowego.

Wcześniej KS opuszczali inni pracownicy Weszło, tacy jak np. Jakub Białek czy Kamil Gapiński. Gdyby tego było mało, ostatnio były redaktor naczelny Weszło i KS zdradził relacje, jakie niekiedy panowały wewnątrz projektu.

Więcej o:
Copyright © Agora SA