Adam Gocel urodził się w 1939 roku. I choć przez większość życia pracował jako dziennikarz, to z wykształcenia był lekarzem weterynarii. Przez kilka lat pracował nawet w zawodzie m.in. w Maroku. Następnie trafił do Polskiego Radia oraz Telewizji Polskiej, w której na początku był członkiem redakcji rolnej.
Największą popularność zyskał dzięki kultowemu w czasach PRL-u programowi "Piłkarska kadra czeka", za który w 1987 roku otrzymał nagrodę "Złoty Ekran". Jego celem było odwiedzanie małych miejscowości i wsi, w których szukano młodych piłkarskich talentów (jednym z uczestników był niegdyś Jerzy Brzęczek). Dziennikarz wyjaśniał również przepisy piłki nożnej oraz uczył dzieci grać. - My na ten program nie mieliśmy za wiele pieniędzy. To był program wariatów z telewizji w i Polsce, którym piłka zaburzyła w głowie - mówił w programie "Pytanie na śniadanie", cytowany przez Włocławek Nasze Miasto.
We wtorek 14 listopada pracująca z Gocelem w Telewizji Polskiej Joanna Warecha poinformowała o śmierci byłego kolegi z TVP. "Adamie! Dziękuję za wszystko. Byłeś cudownym szefem, mistrzem, przyjacielem. Nigdy nie byłeś obojętny na los drugiego człowieka" - napisała na Facebooku. "Przegląd Sportowy" oraz Radio Zet podały, że informację potwierdziła również rodzina zmarłego.
Po wypadku samochodowym Gocel postanowił, że zostanie bioenergoterapeutą. Twierdził, że potrafi przekazywać moc, która pomaga w uzdrawianiu. Jak informuje "Przegląd Sportowy", jego klientami byli m.in. Sławomir Peszko, Jacek Krzynówek, Tomasz Frankowski czy Wojciech Kowalewski.
- Nie wiem, skąd wzięła się u mnie ta zdolność i dlaczego zostałem nią obdarzony. Staram się wykorzystywać swoje właściwości w jak najlepszy sposób. Człowiek cierpiący zawsze był w centrum moich zainteresowań - mówił niegdyś na antenie "Trójki".