Za ile Krzysztof Stanowski sprzedał udziały w Kanale Sportowym? Internetowe śledztwo

Krzysztof Stanowski był współzałożycielem i jedną z twarzy Kanału Sportowego. Kilka tygodni temu ogłosił, że rezygnuje z dalszej działalności w tym projekcie, a niedawno sprzedał swoje udziały Maciejowi Wandzlowi. W mediach społecznościowych zamieścił zdjęcie umowy i w ten sposób mógł nieświadomie pokazać kwotę transakcji. Wszystko za sprawą sprytnych działań internautów, którzy potem podzielili się swoimi ustaleniami.

Krzysztof Stanowski w październiku ogłosił, że po czterech latach odchodzi z Kanału Sportowego i będzie działał na własną rękę. We wtorek 7 listopada dziennikarz poczynił kolejny krok w tym kierunku i ogłosił, że sprzedał spółkę Weszło TV, a co za tym idzie swoje udziały (miał 22,5 procent) w Kanale Sportowym, Maciejowi Wandzlowi, byłemu współwłaścicielowi Legii Warszawa.

Zobacz wideo Zatrważające sygnały z polskich lig. "Nie nadążam"

Tyle kosztowały udziały Krzysztofa Stanowskiego w Kanale Sportowym? Internauci pokazali kwotę

Ogłaszając transakcję, Stanowski zamieścił w mediach społecznościowych zdjęcie umowy z podpisami jego oraz Wandzla. Zostało ono zrobione w taki sposób, że widać było prześwitujące litery z drugiej strony kartki. Trudno jednak było odczytać, co dokładnie zostało tam napisane.

Internauci znaleźli na to patent, a to, co w ten sposób odkryli, było niezwykle zaskakujące. "Po podkręceniu kontrastu można podejrzeć kwoty zapisane na drugiej stronie. Robi wrażenie" - napisał jeden z nich. Inny podzielił się efektami eksperymentu, który wykazał, że w umowie pojawił się słowny zapis kwoty 2,5 miliona złotych i rzeczywiście taka kwota jest widoczna. "Szpiedzy tacy jak my" - żartobliwie podsumował sytuację jeden z użytkowników.

Można przypuszczać, że to właśnie tyle Wandzel zapłacił Stanowskiemu, choć oczywiście trzeba pamiętać, że w umowie mogły zostać zapisane jeszcze inne sumy i ostatecznie jest ona wyższa. Z pewnością już 2,5 mln zł z robi wrażenie, choć mając na uwadze wielką popularność Kanału Sportowego (1,12 mln subskrypcji w serwisie YouTube), nie musi to być aż tak porażająca kwota.

Krzysztof Stanowski otwiera nowy kanał na YouTube. Błyskawicznie zdobył rzeszę fanów

Nowy projekt Stanowskiego nazywa się Kanał Zero. Nie będzie działał tam sam, zgodnie z jego zapowiedziami "zaangażowanych będzie mnóstwo świetnych osób". Choć na razie na kanale nie pojawił się żaden film (dziennikarz nadal jest w okresie wypowiedzenia umowy z Kanałem Sportowym), to już pojawiło się tam 108 tys. subskrybentów.

Więcej o:
Copyright © Agora SA