"Przyda się porażka tej naszej gwiazdeczce". Mocny wpis polskiej mistrzyni świata

10 października obchodziliśmy Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego. Głos w tej sprawie zabrało wielu ekspertów, celebrytów czy sportowców. W ich gronie znalazła się Aleksandra Mirosław. Polka opublikowała mocny wpis na Instagramie, w którym podzieliła się negatywnymi komentarzami pod własnym adresem. W ten sposób chciała zwrócić uwagę na problem zbyt łatwego osądzania i hejtu, z jakim muszą zmagać się sportowcy. "Smutek jest ok. Ból po porażce też jest ok" - pisała.

Aleksandra Mirosław jest czołową zawodniczką we wspinaczce sportowej na czas. Regularnie walczy o triumfy w największych imprezach, choć w tym sezonie nie miała szczęścia. Nie wygrała na mistrzostwach świata. Jeszcze bardziej bolesna była porażka na igrzyskach europejskich rozgrywanych w ojczyźnie - wówczas zajęła drugie miejsce. Po tym występie pod jej adresem wystosowano mnóstwo negatywnych komentarzy, którymi Polka postanowiła podzielić się na Instagramie przy okazji kampanii społecznej "Zobacz człowieka". Zwróciła się też do kibiców i internautów z ważnym apelem.

Zobacz wideo Niepokojące informacje przed meczem reprezentacji Polski

Aleksandra Mirosław zwróciła uwagę na temat zdrowia psychicznego. Mocny przekaz

Mimo licznych sukcesów Mirosław także narażona jest na krytykę i to nie do końca konstruktywną, o czym świadczą słowa, które usłyszała po czerwcowej porażce na IE. "Przegrywać trzeba umieć", "Przyda się porażka tej naszej gwiazdeczce", "Przemawia przez nią zazdrość i zawiść", "Nie umie się zachować", "Powinna się uśmiechnąć" - to tylko kilka z nich.

10 października, a więc w Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego Mirosław postanowiła zwrócić uwagę na problem zbyt łatwego osądzania innych. By to lepiej zobrazować, posłużyła się własnym przykładem. "Czasami oceniamy kogoś na podstawie jednego zdjęcia, czy 10-sekundowego filmiku nie mając szerzej perspektywy. Na Igrzyskach Europejskich, które odbywały się w czerwcu, byłam smutna, byłam zła oraz odczuwałam wiele negatywnych emocji, których nawet do końca nie potrafię sama nazwać" - pisała na Instagramie. 

Zwróciła uwagę na fakt, że każdy ma prawo nie tylko odczuwać różne emocje, ale i je wyrażać. Ukrywanie tych negatywnych niczego nie zmieni, a wręcz pogorszy. Choć publika będzie zadowolona, to osoba odczuwająca smutek już nie. "Wiem, że łatwiejsze w odbiorze zawsze będą te pozytywne, a okazanie tych negatywnych, zwłaszcza w sporcie może być uznane za słabość, brak kontroli nad sobą, nieradzenie sobie, ale czy na pewno tak jest? A może właśnie oznacza to, że jesteśmy odważni i silni? Bo potrafimy się otworzyć i pokazać, co czujemy naprawdę" - kontynuowała. 

Mirosław wystosowała ważny apel do społeczeństwa

"Smutek jest ok. To, że czasami Ci nie wyjdzie, jest ok. Ból po porażce też jest ok. I to, co czujesz w danym momencie, również jest ok" - podkreślała. Na koniec Mirosław zaapelowała, by nie odwracać się od osób borykających się z problemami psychicznymi. "Proszę Cię, nie osądzaj. Wspieraj osoby w kryzysie psychicznym. Zobacz Człowieka" - czytamy.

 

Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl

Aleksandra Mirosław to jedna z najbardziej utytułowanych polskich zawodniczek uprawiających wspinaczkę sportową na czas. Dwukrotnie triumfowała na mistrzostwach świata w tej konkurencji, a trzy razy wywalczyła brąz. To także dwukrotna mistrzyni Europy. Ponadto jest rekordzistką świata we wspinaczce sportowej na czas - 6,36 s. Taki wynik uzyskała we wrześniu 2023 roku w zawodach kwalifikacyjnych do igrzysk olimpijskich. Tym samym wywalczyła bilet do Paryża.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.