Koszmarny wypadek polskiej załogi. Doznali licznych obrażeń [WIDEO]

Do koszmarnego zdarzenia doszło podczas 66. edycji Pucharu Gordona Bennetta. W ten poniedziałek ok. godz. 19:25 balon jednej z polskich ekip zahaczył o linie wysokiego napięcia, przez co stanął w ogniu. Obaj zawodnicy błyskawicznie trafili do szpitala, gdzie zdiagnozowano liczne obrażenia. "Jesteśmy z nimi, ich rodzinami i przyjaciółmi, aby pomóc im w całkowitym powrocie do zdrowia" - przekazały władze Balloon Fiesta.

Puchar Gordona Bennetta to najstarsze i jednocześnie najbardziej prestiżowe wyścigi balonów gazowych na świecie. Ich pierwsza edycja miała miejsce 30 września 1906 roku w Paryżu, natomiast tegoroczne zawody odbywają się w Albuquerque w Nowym Meksyku. Wygrywa drużyna, która pokona największą odległość, startując z taką samą ilością gazu. Zespoły składają się z dwóch pilotów wspieranych przez wyspecjalizowaną załogę naziemną. Podczas obecnych zmagań Francję, Niemcy oraz Stany Zjednoczone reprezentują trzy ekipy, Austrię i Polskę - dwie, natomiast Hiszpania Szwajcaria i Wielka Brytania wystawiły po jednej drużynie.

Zobacz wideo Wyspy Owcze czekają na reprezentację Polski. Tylko spójrzcie

Fatalny wypadek polskiej załogi. "Jesteśmy z nimi"

Aktualne zmagania rozpoczęły się w sobotę 7 października, a w poniedziałek ok. godz. 19:25 doszło do koszmarnego wypadku jednej z polskich ekip. Sterowany przez Krzysztofa Zaparta i Piotra Hałasa balon zahaczył o linie wysokiego napięcia, po czym dosłownie stanął w ogniu. Zgromadzeni na miejscu zdarzenia świadkowie, którzy błyskawicznie udzielili im pierwszej pomocy, zgodnie stwierdzili, że z balonu wyciekał jakiś płyn. 

Rzekomo w wyniku wypadku Zapart doznał poparzeń oraz licznych skaleczeń, natomiast Hałas ucierpiał bardziej, ponieważ poza poparzeniami doznał kilku złamań. "Obaj są doświadczonymi pilotami, którzy spędzili dużo czasu na balonach. Jesteśmy z nimi, ich rodzinami i przyjaciółmi, aby pomóc im w całkowitym powrocie do zdrowia" - przekazały władze Balloon Fiesta w oficjalnym oświadczeniu.

Ponadto przedstawiciele wyścigu podali, że piloci zostali przetransportowani do szpitala Parkland w Dallas w Teksasie, a ich stan jest stabilny. "Organizatorzy uważnie monitorują sytuację i są w stałym kontakcie z załogą i lokalnymi władzami. Więcej informacji zostanie podanych, kiedy tylko będzie to możliwe" - napisano.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

W mediach pojawił się materiał wideo, podczas którego widać koszmarny wypadek polskiej ekipy. Po zahaczeniu linii balon błyskawicznie zapłonął, po czym zniknął z radaru kamery.

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.