Burza po pytaniu o Justynę Kowalczyk w "DDTVN". "Serio? Brak słów"

"Mamy takie pytanie, które się nasuwa chyba wielu, jak się czuje Justyna, co u niej?" - wypaliła Małgorzata Rozenek na antenie jednego z programów śniadaniowych. Niefortunne pytanie padło podczas rozmowy z polskim alpinistą Jerzym Natkańskim tuż po śmieci Kacpra Tekieliego. Fani są oburzeni postawą dziennikarki.
Rozenek wpadka Kowalczyk
Screen https://dziendobry.tvn.pl/gwiazdy/kacper-tekieli-od-lat-podziwial-justyne-poruszajace-wyznanie-w-filmie-7133410/https://www.instagram.com/p/Cp5gUrSoGgG/

W czwartek 18 maja na świat gruchnęła niespodziewana informacja o śmierci Kacpra Tekieliego - polskiego wspinacza oraz męża Justyny Kowalczyk-Tekieli. 38-latek zginął podczas wspinaczki na jeden ze szczytów w szwajcarskich Alpach - Jungfrau. Mężczyznę porwała lawina.

Zobacz wideo Deklasacja w Kielcach. Mistrz Polski w Final Four LM!

Małgorzata Rozenek zadała nietaktowne pytanie na antenie. W szoku był nawet partner

Informacja o śmierci Tekieliego wstrząsnęła całą Polską. W piątkowym wydaniu programu "Dzień Dobry TVN" także poruszono ten temat. Małgorzata Rozenek oraz Krzysztof Skórzyński, którzy prowadzili odcinek, połączyli się z polskim alpinistą Jerzym Natkańskim, aby porozmawiać o tragedii. 

W pewnym momencie Małgorzata Rozenek postanowiła zapytać o samopoczucie Justyny Kowalczyk-Tekieli. Wyszło to jednak bardzo nietaktownie. - Panie Jerzy mamy takie pytanie, które się nasuwa chyba wielu, jak się czuje Justyna, co u niej? - wypaliła prezenterka. W szoku był nawet współprowadzący wydanie, a sam rozmówca krótko odparł, że nie ma z byłą biegaczką kontaktu. 

Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl.

Zachowanie wywołało ogromne oburzenie widzów, a na Rozenek spadła spora krytyka. Internauci wyrazili swoje oburzenie nawet pod jednym z postów na oficjalnym profilu programu w mediach społecznościowych. "Pytanie Rozenek: Jak się czuje Justyna Kowalczyk? A jak ma się czuć ktoś, kto stracił najbliższą osobę? Poziom żenady sięgnął dna. Nie da się słuchać i oglądać, kiedy niekompetencja i brak profesjonalizmu bije po oczach i uszach", ""Niby taka profesjonalna, wszystko dopięte zawsze na ostatni guzik, a ja się pytam gdzie wyczucie taktu. Co u Justyny? Usłyszałam i zamarłam. Serio? Brak słów" - czytamy.

 

Justyna Kowalczyk-Tekieli pożegnała ukochanego. Wzruszający wpis mistrzyni

Sama Justyna Kowalczyk-Tekieli zamieściła kilka wpisów w mediach społecznościowych po śmierci swojego męża. Kilka godzin po informacji o tragedii napisała krótko: "Był najcudowniejszy". Z kolei w piątek wieczorem na jej profilu ukazał się kolejny post.

"17 V 2023 Jungfrau (4158 m) 10.12 AM. PIK. Kocham Was Kotki. My Ciebie bardziej, mój Kochany. Brawo." Niewykluczone, że tak brzmiała ostatnia rozmowa Tekielich. 

Więcej o: