Roland Garros: Tim Henman znów zaklinał piłki

Środa była dniem łaski dla faworytów wielkoszlemowego turnieju tenisowego w Paryżu. Nie odpdł nikt z rozstawionych. Faworyci, Brazylijczyk Gustavo Kuerten i Hiszpan Juan Carlos Ferrero, bez kłopotów awansowali do trzeciej rundy

Roland Garros: Tim Henman znów zaklinał piłki

Środa była dniem łaski dla faworytów wielkoszlemowego turnieju tenisowego w Paryżu. Nie odpdł nikt z rozstawionych. Faworyci, Brazylijczyk Gustavo Kuerten i Hiszpan Juan Carlos Ferrero, bez kłopotów awansowali do trzeciej rundy

Korespondencja

Andrzej Fąfara

Paryż

Korespondencja

Andrzej Fąfara

Paryż

Mecz Brytyjczyka Tima Henmana z Holendrem Sjengiem Schalkenem, zaplanowany na niezbyt reprezentacyjnym korcie numer 2, miał stanowić przystawkę do środowych głównych dań na Roland Garros. Okazał się ucztą, gdyż Henman, kiedy rzecz jasna jest w dobrej formie, potrafi zafascynować swoją grą.

Wychował się na szybkich trawiastych kortach, więc znakomicie serwuje i ma naturalną skłonność do rozstrzygnięć przy siatce. Taki styl w Paryżu, zdominowanym przez nieoddalających się od końcowej linii Hiszpanów, musi budzić podziw. Szczególnie w wykonaniu Henmana. W sytuacjach, w których większość tenisistów światowej czołówki stosuje rozwiązania siłowe, Brytyjczyk potrafi zdobyć się na zagranie niekonwencjonalne. Stopwolej w jego wykonaniu to produkt wręcz artystyczny.

- On zaklina te piłki - zachwycał się grą Henmana Wojciech Fibak, który wpadł na małą trybunkę kortu numer 2 pod koniec trzeciego seta. - To umieli tylko Nastase i Orantes. Może jeszcze Newcombe.

Sjeng Schalken wychodził ze skóry, by odwrócić przebieg wydarzeń, ale za każdym razem dostawał precyzyjną kontrę. Mówił coś do siebie, po czym rzucał się do szaleńczego ataku. Na próżno.

- Zawsze, kiedy spojrzałem w stronę siatki, Henman już tam stał - mówił Holender po meczu. - To była sytuacja jak z koszmarnego snu.

Henman pokonał Schalkena tak gładko (6:4, 6:2, 6:2) jak rozstawiony z numerem 1 Brazylijczyk Gustavo Kuerten Argentyńczyka Agustina Calleriego (6:4, 6:4, 6:4) i drugi wielki faworyt Hiszpan Juan Carlos Ferrero reprezentanta RPA Marcosa Ondruske (6:2, 6:2, 6:0).

Ferrero, który jeszcze dwa tygodnie temu podczas turnieju w Hamburgu ogłaszał, że prawdopodobnie na Roland Garros nie zagra z powodu kontuzji, dziś tryska energią. Pierwszemu rywalowi Austriakowi Stefanowi Koubkowi oddał siedem gemów, Ondrusce - tylko cztery. Zapytano go, co robił przez te 14 dni.

- Nic - odpowiedział Hiszpan. - Okazało się, że to najlepsza kuracja.

Wracając do Henmana. Czeka go teraz ciężka próba w meczu z Argentyńczykiem Guillermo Canasem, który jak każdy tenisista mówiący po hiszpańsku może grać przez pół dnia bez przerwy. Zaklinanie piłki może nie zrobić na nim wrażenia. Wojciech Fibak stawia mimo wszystko na Brytyjczyka.

- Rozmawiamy o Henmanie, ale nam wystarczyłby choćby jeden Schalken - powiedział.

Środowe wyniki II rundy. Mężczyźni: G. Kuerten (Brazylia, 1) - A. Calleri (Argentyna) 6:4, 6:4, 6:4; J. C. Ferrero (Hiszpania, 4) - M. Ondruska (RPA) 6:2, 6:2, 6:0; L. Hewitt (Australia, 6) - N. Dawidienko (Rosja) 6:0, 6:1, 6:3

J. Kafielnikow (Rosja, 7) - C. Mamiit (USA) 7:6 (7-3), 3:6, 6:3, 7:6 (7-2); T. Henman (Wielka Brytania, 11) - S. Schalken (Holandia) 6:4, 6:2, 6:2; T. Enqvist (Szwecja, 14) - J. Acasuso (Argentyna) 4:6, 6:3, 6:4, 7:5; X. Malisse (Belgia) - K. Pless (Dania) 4:0, krecz Plessa; O. Rochus (Belgia) - D. Hrbaty (Słowacja) 2:6, 6:4, 6:4, 6:4; M. Russell (USA) - S. Bruguera (Hiszpania) 4:6, 5:7, 6:3, 0:0, krecz Bruguery; G. Canas (Argentyna) - A. Martin (Hiszpania) 6:2, 4:6, 6:2, 2:6, 6:4; J. Diaz (Hiszpania) - F. Gonzalez (Chile) 3:6, 7:5, 6:3, 6:4; J. Novak (Czechy) - C. Pioline (Francja) 2:6, 6:4, 6:2, 7:5; T. Robredo (Hiszpania) - J. R. Lisnard (Francja) 6:3, 6:3, 6:0; K. Alami (Maroko) - H. Levy (Izrael) 6:4, 0:0 - mecz przerwany. Kobiety : H. Nagyova (Słowacja) - J. Dementiewa (Rosja, 7) 7:5, 7:5; K. Clijsters (Belgia, 12) - M. Diaz-Oliva (Argentyna) 7:5, 6:1; J. Henin (Belgia, 14) - P. Suarez (Argentyna) 6:3, 6:4; J. Dokic (Jugosławia, 15) - M. Irvin (USA) 6:1, 6:2; L. Krasnorucka (Rosja) - L. Nemeckova (Czechy) 6:4, 6:3; D. Chladkova (Czechy) - A. Kremer (Luksemburg) 4:6, 6:2, 6:3; M. Marrero (Hiszpania) - S. Sfar (Tunezja) 6:3, 5:7, 6:4; N. Dechy (Francja) - J. Kruger (RPA) 6:3, 6:2; R. Grande (Włochy) - J. Kandarr (Niemcy) 6:2, 6:4; C. Torrens Valero (Hiszpania) - N. Pratt (Austria) 6:4, 6:2; D. Bedanova (Czechy) - A. Glass (Niemcy) 4:6, 7:5, 6:0; V. Razzano (Francja) - A. Huber (Niemcy) 6:0, 4:6, 6:1; N.

ia) - S. Pilschke (Austria) 5:7, 6:0, 8:6; B. Schett (Austria) - A. Carlsson (Szwecja) 6:3, 4:6, 6:2; S. Farina Elia (Włochy) - T. Panowa (Rosja) 4:6, 6:3, 6:3.