"Dziękuje, że byliście ze mną. Trudna walka za mną, zabrakło skończenia. Sędziowie dali remis i niedosyt pozostaje dla wszystkich. Wszystko, co myślę, powiedziałem po walce" - napisał na Instagramie Jan Błachowicz po walce z Magomiedem Ankalajewem.
Polak nie odzyskał tytułu mistrza UFC w wadze półciężkiej. Co więcej, zaraz po walce wydawało się, że to Rosjanin ją wygrał. Mimo że Błachowicz walczył co najmniej dobrze w pierwszych trzech rundach, to w dwóch ostatnich został całkowicie zdominowany w parterze i wydawało się, że zwycięstwo Ankalajewa jest nieuchronne.
Sędziowie wytypowali jednak większościowy remis. - Muszę jeszcze raz obejrzeć tę walkę. Nie wiem, czy ją przegrałem, ale na pewno jej nie wygrałem. Możemy zmierzyć się w rewanżu - powiedział Polak w rozmowie tuż po walce. W momencie, gdy Rosjanin udzielał wywiadu, Błachowicz podszedł jeszcze do rywala i powiedział: - Dajcie mu pas.
- Nie wiem, jakim cudem nie wygrałem tej walki i nie zdobyłem pasa. Nie wiem, co więcej mogę teraz powiedzieć. Byłem lepszy i nie wiem, jak sędziowie mogli tego nie zauważyć. Skąd byli ci arbitrzy i jak oni patrzyli na walkę. Nie wiem, czy jeszcze kiedykolwiek jeszcze zawalczę w tej organizacji, po tym, co wydarzyło się tutaj - skomentował rozczarowany Ankalajew.
Szef UFC - Dana White - zapowiedział już, że na kolejnej gali, która odbędzie się w styczniu w Brazylii, o zwakowany pas mistrzowski powalczą Glover Teixeira oraz Jamahal Hill. Mimo że kolejka do tytułu zwakowanego przez Jiriego Prochazkę robi się coraz większa kolejka, Błachowicz nie zamierza odpuszczać walki o tytuł.
"Jestem dalej w grze o mistrzostwo i zrobię wszystko, aby pas mistrza UFC wrócił do Polski. Legendarna Polska Siła jest wciąż w grze. Zamierzam tę grę wygrać. Dziękuje wszystkim za wsparcie. Walczymy dalej" - dodał Polak na Instagramie.
Błachowicz mistrzem UFC został we wrześniu 2020 r., kiedy pokonał przed czasem Dominica Reyesa. Niespełna pół roku później Polak obronił tytuł, pokonując na punkty Israela Adesanyę. W październiku zeszłego roku Błachowicz przegrał w 2. rundzie z Teixeirą i stracił tytuł.
Brazylijczyk też nie nacieszył się pasem, który stracił już w pierwszej obronie. Teixeira przegrał z Prochazką, który zwakował tytuł z powodu kontuzji barku. Na razie nie wiadomo, kiedy Czech wróci do oktagonu.