Rolland Garros: Porażki Mauresmo i Venus Williams!

Wielka faworytka Francuzów Amelie Mauresmo pokonana przez Janę Kandarr. Rozstawiona z numerem drugim Venus Williams przegrała z Barbarą Schett

Rolland Garros: Porażki Mauresmo i Venus Williams!

Wielka faworytka Francuzów Amelie Mauresmo pokonana przez Janę Kandarr. Rozstawiona z numerem drugim Venus Williams przegrała z Barbarą Schett

Korespondencja

Andrzej Fąfara

Paryż

Zaraz po przekroczeniu granicy niemiecko-francuskiej kupiłem niedzielne wydanie "L'Equipe", w którym znalazłem olbrzymie zdjęcie Amelie Mauresmo, jej nowej trenerki Alexii Dechaume-Balleret oraz psa leżącego u stóp obu pań. Tekst o tenisistce był równie potężny jak fotografia. Rozmiary odpowiadały nadziejom, które Francuzi wiązali z występem utalentowanej Amelii.

Oczekiwania zostały dodatkowo podbudowane informacjami o korzystnych zmianach w życiu sportowym i prywatnym Mauresmo. Jednym słowem - droga do wielkich sukcesów wydawała się prostsza niż kiedykolwiek. Następnego dnia ta sama "L'Equipe", sporządzając listę kandydatów do zwycięstwa w całym turnieju, przyznała swojej rodaczce pięć gwiazdek. Tyle samo dostała Amerykanka Jennifer Capriati oraz faworyt męskiej rywalizacji, Brazylijczyk Gustavo Kuerten.

Niemka Jana Kandarr, wysoka (185 cm), niebrzydka blondynka, która kilka lat temu była fotografowana prawie tak często jak Anna Kurnikowa, nie wzięła pod uwagę wieści zwiastujących zwycięstwo Mauresmo. Zagrała nieco solidniej, niż wskazywałaby jej pozycja na liście WTA (60.), ale przecież nie rewelacyjnie. To Francuzka spisywała się słabo, straciła pewność uderzeń.

- Nie mogłam złapać właściwego rytmu - skarżyła się Mauresmo. - Nie mam pojęcia, z czego to wynikało. Czułam się normalnie, dobrze spałam, rano trenowałam na korcie centralnym. Nic nie zapowiadało kryzysu.

Po przegraniu pierwszego seta 5:7 Francuzka w drugim objęła prowadzenie 5:1, a przy 5:2 miała setbola. Od tej pory nie zdobyła już ani jednego gema. Z każdą minutą sprawiała wrażenie coraz bardziej zdenerwowanej. - Moja bezsilność doprowadzała mnie do szału. To mi przypominało najgorsze chwile w karierze - wyjaśniała na konferencji prasowej.

Wszystko, co powiedziała Amelie Mauresmo, można było usłyszeć na pomeczowym spotkaniu z inną faworytką, Amerykanką Venus Williams. Ona również przegrała w pierwszej rundzie z blondynką, Austriaczką Barbarą Schett 4:6, 4:6. Też niebrzydką...

W turnieju mężczyzn faworytom szło w poniedziałek znacznie lepiej. Gustavo Kuerten bez problemów pokonał w trzech setach młodego Argentyńczyka Guillermo Corie. W meczu nic szczególnego się nie wydarzyło, więc dziennikarze pytali dwukrotnego zwycięzcę (1997, 2000) o problematyczną piłkę z ubiegłorocznego finału. Brazylijczyk wykręcił się sianem. "Wiele rzeczy wydarzyło się od tamtego momentu" - powiedział. Nic nie mówił o korzystnych zmianach w swoim życiu sportowym i prywatnym. To mu dobrze rokuje w tym turnieju.