Skandal w najpopularniejszych rozgrywkach w USA. "Powinniście iść do więzienia" [WIDEO]

W piątkowym meczu NFL Miami Dolphins ponieśli pierwszą porażkę w tym sezonie, przegrywając z Cincinnati Bengals 15:27. W trakcie spotkania doszło do groźnie wyglądającego upadku jednego z zawodników.

NFL (National Football League) to najpopularniejsze rozgrywki sportowe w Stanach Zjednoczonych. Każdy mecz przyciąga przed ekrany miliony kibiców, a na stadiony dziesiątki tysięcy widzów. W lidze grają 32 drużyny, które są podzielone na dwie konferencje, amerykańską (AFC) i krajową (NFC). Te z kolei dzielą się na cztery dywizje. Najlepszy w AFC jest po czterech spotkaniach zespół Miami Dolphins.

Zobacz wideo Hit! Wojciech Szczęsny żartuje z Garetha Bale'a: Nie chcę psuć sobie relacji

Nieodpowiedzialne zachowanie klubu NFL. Stowarzyszenie chce wyjaśnień, lekarz grozi zarzutami o morderstwo

Drużyna z Miami w czwartek rywalizowała z Cincinnati Bengals o czwarte zwycięstwo w trwających rozgrywkach. Po pierwszej kwarcie na prowadzeniu 9:3 znajdowali się rywale. Dwie kolejne padły łupem Delfinów, które przed ostatnią częścią meczu prowadzili 15:14. Ostatnia kwarta to popis futbolistów z Cincinnati, którzy zdobyli 13 punktów i wygrali 27:15. 

W początkowej fazie drugiej kwarty doszło do groźnie wyglądającego upadku zawodnika Delfinów, Tuy Tagovailoa. Został on przewrócony przez futbolistę rywali i z impetem uderzył głową o murawę. Zawodnik przez długi czas był nieprzytomny, a jak się okazuje, doznał on poważnego urazu głowy i szyi. Zespół z Miami poinformował o stanie zdrowia futbolisty za pomocą Twittera. - Tua Tagovailoa został przewieziony do miejscowego szpitala w celu dalszej diagnozy. Jest świadomy i może poruszać wszystkimi kończynami - napisano.

Tagovailoa w piątek wyszedł na boisko po tym, jak w meczu 3. kolejki z Buffalo Bills doznał wstrząśnienia mózgu. Wystawienie zawodnika wywołało protesty Stowarzyszenia Graczy NFL (NFLPA), które domaga się wyjaśnień od klubu. - Zdrowie i bezpieczeństwo graczy jest podstawą misji związku. Naszym dzisiejszym zmartwieniem jest Tua i mamy nadzieję na pełne i szybkie wyzdrowienie. Nasze śledztwo w sprawie potencjalnego naruszenia protokołu jest w toku - czytamy w oświadczeniu stowarzyszenia na Twitterze.

O krok dalej poszedł neurobiolog Chris Nowinski. Lekarz zagroził drużynie nawet oskarżeniem o morderstwo. - Powinniście iść do więzienia za to, że pozwoliliście mu grać 5 dni po oczywistym wstrząśnieniu mózgu, które zatuszowaliście. Jeśli umrze na syndrom drugiego uderzenia, wysuwam zarzuty o morderstwo - czytamy na Twitterze. Równie krytyczny wyraz miał jego kolejny wpis. - Przewidziałem to i nienawidzę mieć racji. Dwa takie urazy w ciągu pięciu dni mogą zabić, mogą zakończyć karierę - dodał.

Więcej o: