Magnus Carlsen wycofał się na początku września z turnieju Sinquefield Cup, gdzie w pierwszym meczu uległ Hansowi Niemannowi. Młody Amerykanin zaskoczył mistrza świata i został posądzony o nieczystą grę. Choć mistrz świata nie podał od tamtej pory żadnych argumentów potwierdzających tezę, że Niemann miałby oszukiwać, po raz kolejny upust swoim emocjom.
Magnus Carlsen w poniedziałek miał zmierzyć się właśnie z Niemannem podczas turnieju Julius Baer Generation Cup. Ich pojedynek trwał jednak zaledwie kilkanaście sekund - Carlsen poddał partię już w 2. ruchu, wprawiając wszystkich w osłupienie. - Carlsen właśnie się poddał. Poddał się i wyłączył kamerę. To bezprecedensowe, nie mogę w to uwierzyć - mówiła komentująca ich starcie indyjska arcymistrzyni Tania Sachdev.
Carlsen, będący zazwyczaj bardzo aktywny w mediach społecznościowych, nie poruszył tego tematu nawet słowem. Norweg do tej pory nie potwierdził nawet swoich podejrzeń o oszustwa ze strony Niemanna. Wiele jednak zdradził inny arcymistrz szachowy, Hikaru Nakamura, który powiedział, że Amerykanin w przeszłości dwukrotnie był przyłapany na oszustwie w turniejach online.
Niemann już zdążył to wytłumaczyć, podkreślając, że faktycznie dwukrotnie został przyłapany, ale nigdy nie oszukiwał w turniejach przy szachownicy. - Jeśli chcą, to mogę się rozebrać do naga, bo wiem, że jestem czysty. Mogę nawet grać w zamkniętym pomieszczeniu z zerową transmisją danych. Jestem tu, aby wygrać i to mój jedyny cel - bronił się Amerykanin.
Magnus Carlsen udzielił wywiadu portalowi chess24.com, w którym podkreślił, że nie może zdradzić powodu swojej decyzji. - Być może po turnieju będę mógł powiedzieć coś więcej - powiedział Norweg.
- Niestety, nie mogę zbyt wiele mówić na ten temat. Ludzie jednak mogą wyciągnąć własne wnioski. Muszę dodać, że jestem pod wrażeniem gdy Niemanna. Sądzę, że jego mentor, Maxim Dlugy, musi wykonywać dla niego świetną robotę - dodał Norweg. Co ciekawe w całej sprawie, to fakt, że Dlugy także został zbanowany w przeszłości za oszustwa podczas partii w internecie.