Była królową polskiego sportu. 5 tys. dolarów od Polaka z Chicago i laweta przed Familiadą

Łukasz Jachimiak
Renata Mauer podczas igrzysk w Sydney
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

- Przez cztery lata, od Atlanty do Sydney, myślałam, że muszę naprawić to, co zepsułam. Szczerze mogę powiedzieć, że strasznie wstyd mi było tamtego finału - tak Renata Mauer-Różańska mówi o swoim brązowym medalu olimpijskim. Poza nim na igrzyskach zdobyła jeszcze dwa złota. A w nagrodę zawieziono ją do Karola Strasburgera. Lawetą.

20 września 2000 roku Renata Mauer potwierdziła miano jednej z najlepszych polskich sportsmenek w historii. Tego dnia drugi raz w karierze została mistrzynią olimpijską w strzelectwie sportowym.

Przypominamy rozmowę z Renatą Mauer-Różańską, którą opublikowaliśmy na Sport.pl 20 września 2020 roku.

Łukasz Jachimiak: Dwadzieścia lat temu weszła pani na najwyższy stopień olimpijskiego podium w Sydney, a chwilę wcześniej opuściła pani wioskę olimpijską, żeby się powspinać w Górach Błękitnych. Bez tego nie byłoby złota?

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...