Szpilka i Anna Lewandowska zachwyceni Karasiem. "To jest kosmos"

- To jest kosmos. Jak się mówi, że sportowcy przekraczają pewne granice, to zdecydowanie nabiera to teraz jeszcze innego znaczenia - skomentowała Anna Lewandowska wyczyn Roberta Karasia. Polak rozpoczął w środę trzecią dobę morderczego wyścigu 10-krotnego Ironmana.

Robert Karaś aktualnie bierze udział w wyścigu 10-krotnego Ironmana. Zawody składają się z 38 kilometrów pływania na 50-metrowym basenie, 1,8 tysiąca kilometrów na rowerze po 9-kilometrowej trasie, a także 422 kilometry biegu na trasie biegowej o długości 1,2 kilometra. Obecnie Polak rozpoczął trzecią dobę zmagań i ma ogromną przewagę nad resztą stawki. Poinformowała o tym na Instagramie jego żona Agnieszka Włodarczyk. - Jest 7:05 Robert ma przejechanych 150 kółek, jak ja to mówię, co daje mu mniej więcej przewagę nad drugim zawodnikiem jakieś 325 km, a nad trzecim jakieś 450 - powiedziała Włodarczyk. 

Zobacz wideo Szpilka do trenera w szatni: "On mnie nie zamroczył". Kulisy gali KSW 71

Świat sportu reaguje na wyczyn Roberta Karasia. "W głowie się nie mieści"

Niesamowity wyczyn Karasia nie przeszedł uwadze polskim mediom i sportowcom. "Cały czas śledzę w mediach to, co wyczynia Robert Karaś. Nieprawdopodobne co w stanie jest zrobić człowiek. W głowie się to nie mieści, przecież to jest jakieś wyłączenie zmęczenia albo świadomości o tym, że czegoś się nie da" - napisał na Twitterze Sebastian Chabiniak z Eleven Sports. 

Pod wrażeniem wytrzymałości Polaka jest także dziennikarz Tomasz Lis. "Robert Karaś pokonał już 900 km na rowerze. Półmetek roweru. A potem jeszcze 422 km biegu. Słowo ironman wymyślono chyba dla niego. Nadzwyczajny sportowiec." - czytamy na Twitterze.

W żartobliwy sposób do rywalizacji Karasia odniósł się dziennikarz Onetu Maciej Trąbski. "Robert Karaś. Gość, który szybciej skończy triathlon (3,2 km pływania, 180 km roweru i 42,2 km biegania), niż większość z nas pokonałaby jedynie 180 km jazdy na rowerze." - napisał na portalu. 

Ciekawą informację na temat polskiego zawodnika podał Filip Kołodziejski z TVP Sport. "Robert Karaś jest z innej gliny. W maju doznał poważnego urazu kręgosłupa, przygotowując się do walki w FAME MMA 14. Wrócił wcześniej, niż wielu przewidywało. Po raz kolejny zachwyca świat. Ma-sa-kra" - czytamy.

Dziennikarz portalu naTemat.pl Tomasz Golonko wspomniał o innych Polakach biorących udział w tych zawodach. "Nie tylko Robert Karaś, który jest bliski wygrania wyścigu Swiss Ultra Triathlon na dystansie 10x Ironman (38 km pływania, 1800 km na rowerze, 422 km biegu). W wyścigu biorą udział też inni Polacy: Adrian Kostera (3 w wyścigu) i Tomasz Lus (15). Wielkie brawa dla całej trójki!" - napisał na Twitterze. 

Na wyczyn Karasia zareagował także polski pięściarz Artur Szpilka, który podał dalej wpis użytkownika, wstawiając emotikony płomieni. 

Niesamowite osiągnięcia Karasia podziwia także żona Roberta Lewandowskiego, Anna. - Wstałam rano i pierwsze co zrobiłam, to zajrzałam na profil Roberta, by zobaczyć czy są jakieś nowe informacje. To jest kosmos. Jak się mówi, że sportowcy przekraczają pewne granice, to zdecydowanie nabiera to teraz jeszcze innego znaczenia - powiedziała Lewandowska w nagraniu na Instagramie. 

Maria BobelaPolacy biją rekordy w sporcie ekstremalnym. "Może dojść do barotraumy"

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Cztery Polki w czołowej Cztery Polki w czołowej "czwórce". Polska dominacja w mistrzostwach Europy w Monachium

Więcej o: