Założyli fałszywą ligę, żeby oszukać Rosjan. I się udało. Wpadli w ćwierćfinale

Indyjski gang oszukał Rosjan na 4 tysiące dolarów organizując zakłady bukmacherskie na rozgrywki, które udawały tamtejszą krykietową ekstraklasę - informuje Reuters. Proceder zakończyła interwencja policji.

O sprawie informuje Reuters. W Indiach istniał gang, który bardzo postarał się, żeby ich "rozgrywki" wyglądały jak prawdziwe mistrzostwa w krykieta, który jest w ich kraju bardzo popularny. Oszuści zorganizowali zawody na jednej z farm. Zatrudnili robotników, żeby udawali graczy. Rozdano im nawet koszulki prawdziwych zespołów występujących w prawdziwej lidze. Płacono im po 5 dolarów. Oczywiście był również fałszywy sędzia. Ale to nie wszystko. Gang postarał się nawet o człowieka, który udawał znanego hinduskiego komentatora krykietowych meczów.

Zobacz wideo Ile Robert Lewandowski zarobi, jeśli przejdzie do Barcelony?

Daria KurdelNie żyje Daria Kurdel. Miała 20 lat. Wstrząsająca zbrodnia Rosjan

Całe "wydarzenie" było transmitowane na YouTubie na kanale, który nazywał się "IPL" (od Indian Premier League, co jest nazwą oficjalnych, prawdziwych rozgrywek). Kamerzyści dbali o to, aby nie pokazywać szerokiego planu, aby nie było widać, że wszystko dzieje się na jakiejś farmie. Hałas generowany przez kibiców był pobierany z Internetu i puszczany w trakcie transmisji przez głośnik.

Fałszywi piłkarze, sędzia, komentator, doping z głośników. Rosjanie się nabrali

Turniej rozpoczął się trzy tygodnie po tym, jak skończyła grać prawdziwa liga. Organizatorzy fałszywych zawodów doszli do ćwierćfinałów, aż w końcu zainterweniowała policja. Po co to wszystko? Żeby oszukać rosyjskich graczy, którzy próbowali swojego szczęścia w zakładach bukmacherskich. W komunikatorze "Telegram" (popularne medium społecznościowe w Rosji – red.) założyli kanał, na którym można było obstawiać mecze. Oczywiście, wyniki były zmanipulowane. Fałszywy sędzia miał krótkofalówkę, przez którą łączył się z resztą gangu i otrzymywał instrukcje.

Więcej treści sportowych znajdziesz również na Gazeta.pl

Lawina"O mój Boże". Nagranie grozy z Tienszanu. "5 minut i bylibyśmy martwi"

Policja zatrzymała cztery osoby. W Indiach zakłady bukmacherskie na mecze krykieta są nielegalne. Oszuści zdążyli ściągnąć od poszkodowanych około 4 tysięcy dolarów.

Więcej o: