Dramat podczas walki bokserskiej. Nie żyje mistrz świata

Dramat w Niemczech. Nie żyje pięściarz Musa Yamak. 38-latek w przerwie między rundami doznał zawału. Niestety, pomimo reanimacji jego życia nie udało się uratować. To druga bokserska tragedia w tym roku.

Do tragedii doszło podczas gali organizowanej w niemieckim Garching. Urodzony w Turcji 38-latek walczył w swoim dziewiątym starciu w karierze z Ugandyjczykiem Hamzą Wanderem (20-19, 3 nokauty). Przed  trzecią rundą pięściarz próbował wyjść do walki, ale nagle upadł i stracił przytomność.

Zobacz wideo Szpilka czeka na debiut w KSW. "To będzie ciekawa historia"

Mateusz GamrotWalka Gamrota będzie jedną z dwóch najważniejszych na gali UFC

Yamak zmarł po zawale serca

Po tym zdarzeniu przerwano pojedynek. Kibiców poproszono o opuszczenie hali, a bokser był reanimowany na ringu. Niestety, jego życia nie udało się uratować. Przyczyną zgonu pięściarza był zawał serca. 

Yamak profesjonalną karierę rozpoczął w 2017 roku. W listopadzie 2021 roku zdobył tytuł mistrza świata WBFed International w wadze półciężkiej. Miał 38 lat. 

 

Fury był pijany?Tyson Fury przesadził. Zaatakował taksówkę ledwo stojąc na nogach [WIDEO]

To nie pierwsza tragedia bokserska w tym roku

To nie pierwsza tragedia bokserska w tym roku. Na początku stycznia po 10 dniach śpiączki zmarł Arrest Sahakian. Pochodzący z Armenii pięściarz został brutalnie znokautowany przez Igora Semernina. Ciosy na głowę były na tyle potężne, że w efekcie spowodowały śmierć 26-latka. Do tej pory na zawodowym ringu bokserskim zmarło ponad 1114 pięściarzy

Więcej o: