Kaepernick klęknął pierwszy. Teraz ikona BLM chce wrócić do sportu. "Nie ma szans"

Colin Kaepernick, czyli ikona ruchu Black Lives Matter, walczy o powrót do sportu. Ostro trenuje, a eksperci cmokają z zachwytu nad jego formą. Ale szanse na nowy kontrakt w NFL ma znikome. A sport nie ma tu nic do rzeczy.

"Colin Kaepernick jest w życiowej formie. Chce grać. Jest gotowy. Świetnie pasowałby do zespołu, który chce wygrać Super Bowl, a ma wakat na pozycji quarterbacka" - pisze dziennikarz Adam Schefter z ESPN, cytując anonimową opinię fachowca. 

Zobacz wideo

Króciutkie wideo z ćwiczącym Kaepernickiem ma na Twitterze już pięć milionów odtworzeń.  

Wtedy jeszcze Kaepernick trenował z dala od kamer. Teraz podjął wielką medialną ofensywę, której celem jest zdobycie miejsca w najbogatszej lidze świata — NFL. Kibice mogli go zobaczyć, jak trenuje z Quincy’m Avery’m — trenerem quarterbacków, który w przerwie między sezonami organizuje dla rozgrywających zajęcia w Atlancie. Tam ćwiczył z nim m.in. Justin Fields z Chciago Bulls.  

— To było nasze pierwsze spotkanie i fajnie było go poznać. On jest ikoną — mówił potem Fields mediom. — Praca z nim była niesamowita. Dobrze wygląda. 

Tournée Kaepernicka po USA ma przekonać trenerów z NFL

To był jeden z etapów trasy, którą zaplanował sobie Kaepernick, by zaprezentować umiejętności w różnych zakątkach Stanów i przed oczami wysłanników klubów NFL. Poza Atlantą odwiedził Scottsdale, Houston, Dallas, Nowy Orlean, Seattle i Los Angeles.  

— Wiem, że muszę znaleźć drogę powrotną — powiedział Kaepernick w podkaście "I Am Athlete". — Jeśli będę miał być rezerwowym, nie ma problemu. Nie będę nim długo. Udowodnię, że zasługuję na miejsce w pierwszym składzie, jeśli tylko dostanę taką możliwość. Potrzebuję tylko okazji, aby przejść przez te drzwi.

Kostiuk uderza w WTA i mówi: Tylko Polacy i Czesi stanęli po naszej stronieKostiuk uderza w WTA i mówi: Tylko Polacy i Czesi stanęli po naszej stronie

Na świecie Kaepernick znany jest przede wszystkim jako ten, który rozpoczął protesty podczas hymnu Stanów Zjednoczonych przed meczami NFL. Wszystko zaczęło się 26 sierpnia 2016 r., gdy Kaepernick siedział, gdy odgrywano "The Star-Spangled Banner" przed spotkaniem jego San Francisco 49ers z Green Bay Packers. 

Wtedy posypały się na zawodnika gromy, że nie szanuje kraju, że obraża weteranów i żołnierzy, którym podczas odgrywania hymnu oddaje się cześć.  

Potem Kaepernick pojawił się na konferencji w koszulce z Malcolmem X, aktywistą walczącym o równouprawnienie czarnych w latach 60., i Fidelem Castro – komunistycznym dyktatorem Kuby, który był wrogiem numer jeden USA w Ameryce Łacińskiej. Zawodnik prowokował też skarpetkami, na których miał wizerunek świń w czapkach amerykańskich policjantów. Wyjaśniał:  — Nie mam zamiaru wstawać, aby okazywać cześć dla flagi kraju, który gnębi czarnych i innych kolorowych. To ważniejsze niż futbol. Byłoby egoizmem, gdybym tego nie dostrzegał. Na ulicach leżą ciała, a mordercom zbrodnie uchodzą na sucho.  

Tym samym odniósł się do problemu brutalności policji wobec Afroamerykanów. — Nie, nie chciałem urazić weteranów i żołnierzy — dodał. I w kolejnym meczu, zamiast siedzieć podczas hymnu, klęknął. Zapowiedział wtedy, że będzie kontynuował protest, aż w USA dojdzie do istotnej poprawy w traktowaniu Afroamerykanów przez policję.  

Protesty Kaepernick zaczął naśladować cały świat

W kolejnym meczu klęknął jego kolega z drużyny Eric Reid. Potem gest powtórzył Brandon Marshall z Denver Broncos. Kaepernicka zaczęła też naśladować amerykańska piłkarka Megan Rapinoe w National Women's Soccer League. Potem zawodnik z San Francisco znalazł tysiące naśladowców. Przed meczami klękają już całe drużyny. I nie tylko w futbolu amerykańskim, ale także innych sportach na całym świecie.  

Księżna Kate i flaga rosyjska na Wimbledonie"The Times": Księżna Kate powodem wyrzucenia Rosjan z Wimbledonu

Sam Kaepernick po sezonie 2016 został jednak bezrobotny. Jego kontrakt był tak skonstruowany, że klub mógł go wypowiedzieć dwa lata przed końcem. 49ers skorzystali z tej opcji, a żadna inna drużyna nie chciała podpisać umowy z kontrowersyjnym zawodnikiem.

A przecież chodziło o gracza o ogromnym potencjale i osiągnięciach.  

Rozgrywający 49ers zdobył sławę, gdy w 2013 r. poprowadził zespół do Super Bowl, w którym drużyna z San Francisco uległa Baltimore Ravens 31:34 po emocjonującym meczu. Kaepernick był wtedy dosłownie na ustach całej Ameryki, bo futbol to najpopularniejszy sport w tym kraju, przyciągający przed ekrany prawie 200 mln widzów. Nie ma się czemu dziwić, gdy ogląda się takie akcje rozgrywającego 49 ers. 

W kolejnym sezonie 49ers odpadli dopiero w półfinale mistrzostw, przegrywając z Seattle Seahawks 17:23 w finale National Football Conference.  

Potem jednak przyszła zmiana trenera w 49ers. Kaepernick nie mógł znaleźć wspólnego języka z Jimem Tomsulą. W dodatku przyplątały się kontuzje. Od tego momentu gwiazda rozgrywającego przybladła. Wciąż jednak rzesze fachowców i kolegów z boiska powtarzają jak mantrę: "On zasługuje na kolejną szansę". 

Kaepernick: Gdy podpisałem kontrakt z Nike, wartość firmy skoczyła o 6 miliardów

Sam zawodnik uważa, że nic nie stoi na przeszkodzie w jego powrocie, a jego przyjście przyniesie lidze korzyści finansowe.

— Na końcach boiska mamy napis "End Racism". Na kaskach widnieje: Black Lives Matter. Wszystko, co mówiłem, jest teraz w zgodzie z tym, co głoszone jest publicznie. To jest biznes o wartości 16 miliardów dolarów. Gdy po raz pierwszy przyklęknąłem, moja koszulka znalazła się na pozycji numer jeden [w rankingu sprzedaży]. Kiedy podpisałem kontrakt z Nike, wartość firmy wzrosła o 6 mld dol. - mówi Kaepernick "I Am Athlete". I dodaje: — Jeśli mówimy o biznesowej stronie, to nie ma wątpliwości, że to będzie korzystne dla ligi. Jeśli natomiast mówimy o sporcie, to pozwólcie mi rywalizować. Niech mnie wtedy oceniają. NFL to merytokracja. Jeśli nie będę wystarczająco dobry, to pozbądźcie się mnie, ale najpierw pozwólcie mi pokazać, co umiem. 

Zbigniew BoniekBoniek uderza w Raków, mimo że został liderem. "W poważnej piłce nie do pomyślenia"

Zawodnik odniósł się również do najpoważniejszej kwestii, jaką przeciwko niemu się podnosi. Chodzi o to, że jego obecność w szatni i medialny szum, jaki temu będzie towarzyszył, rozproszy innych zawodników i przeszkodzi im się skoncentrować na grze i osiągnięciu celów w sezonie. 

— W sezonie 2016, moim ostatnim, koledzy z drużyny wybrali mnie najodważniejszym i najbardziej inspirującym graczem. Nigdy nie zarzucono mi, że rozpraszam uwagę innych zawodników z klubu. Nigdy nie stwarzałem problemów ludziom, z którymi grałem — powiedział Kaepernick. 

Kaepernick nie ma szans na kontrakt, bo w USA panuje rasizm

Ale mimo całych zachwytów formą Kaepernicka, mimo jego zapewnień o swojej wartości, mimo próby rozwiewania obaw o cyrk medialny wobec jego zatrudnienia, wciąż nie słychać, aby zawodnik dostał konkretną ofertę. Co więcej, pojawiają się stanowcze głosy, że Kaepernick na angaż nie ma co liczyć. Najdobitniej przedstawił to dr Jason Johnson z Morgan State University: 

Kaepernick prawdopodobnie już nigdy nie zagra w NFL. Nie dlatego, że nie potrafi grać. Nie dlatego, że trzeba wydać na niego pieniądze i nie dlatego, że rozprasza uwagę innych graczy. Wszyscy wiemy, że nie zagra z powodu rasizmu. Po prostu 

Johnson rozwinął swoją wypowiedź w telewizji NBC: — Nie ma żadnej możliwości, by Kaepernick zagrał kiedykolwiek w NFL. No, może jedynie wtedy, gdy podpisze umowę z 49ers na jeden dzień, by oficjalnie zakończyć karierę w barwach tego klubu. Ale to będzie za 10-12 lat. To jedyne, co mogę sobie wyobrazić. Są w lidze właściciele czy trenerzy, którzy go lubią, ale boją się, z jakimi reakcjami się spotkają, gdyby zatrudnili Kaepernicka. 

Nikt tego głośno nie mówi, ale protesty, które zapoczątkował Kaepernick, negatywnie odbiły się na oglądalności NFL. W dodatku nałożyły się one na kampanię prezydencką i pierwszy rok obecności Donalda Trumpa w Białym Domu. Ofiarą ataków byłego prezydenta USA byli m.in. protestujący przeciwko brutalności policji zawodnicy. Trump namawiał swoich zwolenników, by nie oglądali meczów, gdy zawodnicy protestują. W sezonie 2016 średnia liczba widzów na mecz spadła do 16,5 mln widzów z 17,9 mln, a w roku 2017 do 15 mln. Choć liberalne media wskazywały, że wyniki badań opinii społecznej nie są jednoznaczne, to w tzw. odbiorze społecznym istnieje przekonanie, że apele Trumpa odniosły skutek. Gdy protesty zostały wyciszone przez ligę, a zawodnicy, którzy nie chcą stać podczas hymnu przed meczem pozostają po prostu w szatni, oglądalność zaczęła rosnąć.  

I choć 34-letni Kaepernick śmiało mógłby spędzić w NFL jeszcze kilka sezonów, bo na pozycji rozgrywającego mogą grać i 40-letni zawodnicy, wygląda na to, że ostatni mecz w zawodowej lidze ma za sobą i do gry nie wróci. A sportowa forma nie ma tu żadnego znaczenia.

Więcej o: