Poparli Putina i zostali naznaczeni. Lista hańby ukraińskiego sportu

Ukraińscy dziennikarze opublikowali listę tamtejszych sportowców, którzy popierają agresję Władimira Putina. "Wojna w Ukrainie zmusza nas do pozbycia się półtonów. Tutaj jesteś albo po stronie zła, albo po stronie dobra" - czytamy w artykule na sport.segodnya.ua.

Wojna, którą Rosjanie wywołali w Ukrainie, zmieniła oblicze świata sportu. Zawodnicy z kraju agresora w wielu dyscyplinach zostali zawieszeni. Chociaż często protestowali i twierdzili, że niepotrzebnie miesza się sport i politykę, to potem wielu z nich udowadniało zachowaniem, że były to słuszne decyzje.

Zobacz wideo Znamy najmocniejsze strony Argentyny. Tym mogą zaskoczyć Polaków na MŚ

"Wojna w Ukrainie zmusza nas do pozbycia się półtonów"

Jak się okazuje, za wojną opowiadają się także zawodnicy, którzy urodzili się w napadniętym państwie, ale potem zmienili obywatelstwo. Na tapet wziął ich ukraiński portal sport.segodnya.ua.

Gest SullivanaRonnie O'Sullivan przed komisją dyscyplinarną za lubieżny gest podczas meczu

"Jak strusie: reakcja na wojnę ukraińskich sportowców z rosyjskim paszportem" - brzmi tytuł. "Większość naszych byłych rodaków postanowiła milczeć, tylko Tetiana Wołosożar potępiła wojnę. Ale pochodzący z Półwyspu Krymskiego Siergiej Kariakin popiera Putina. Wojna w Ukrainie zmusza nas do pozbycia się półtonów. Tutaj jesteś albo po stronie zła, albo po stronie dobra" - czytamy.

Jako pierwszy przykład podano nurka Aleksandra Bondara, który po ślubie przeprowadził się do Moskwy, zmienił obywatelstwo i zdobył brązowy medal igrzysk 2020 już jako reprezentant Rosji. Jak zachował się po wybuchu wojny? Na portalach społecznościowych Aleksandra nie było żadnych wypowiedzi antywojennych. Choć na instagramowy profil wrzucił jakiś czas temu zdjęcie w mundurze rosyjskiej policji.

 

Wojny nie potępili także urodzony i mieszkający w Symferopolu pięściarz Gleb Bakszi oraz zawodnik MMA Ołeksij Olijnyk. Ten pierwszy w 2019 r. został mistrzem świata, a w Tokio zdobył brąz pod rosyjską flagą. Drugi został Rosjaninem po 2014 r. To Mieszkaniec Charkowa, który poparł separatystów i Putina. "Teraz milczy w mediach społecznościowych, więc popiera zniszczenie jego rodzinnego miasta" - pisze autor artykułu.

Kolejna jest Katarzyna Lagno, która gra w szachy. "Po zajęciu Krymu i wojnie w Donbasie pokazała prawdziwe oblicze i wyjechała do Moskwy. Nie potępiła inwazji wojsk rosyjskich na Ukrainę na pełną skalę". Uprawiający tę samą dyscyplinę Siergiej Kariakin rozwinął się jako zawodnik na Ukrainie. "Ale potem gonił za rublem do Moskwy" - czytamy. Szachista jest określany jako wielki fan Putina, który pierwszego dnia wojny napisał do niego list pochwalny do Putina. "Nasz głównodowodzący! Wyrażam moje pełne poparcie w obronie interesów Rosji, naszego wielonarodowego narodu rosyjskiego, eliminowaniu zagrożeń i ustanawianiu pokoju!".

Mykoła Kuksenkow to z kolei gimnastyk, który zmienił obywatelstwo po igrzyskach olimpijskich w 2012 r. w Londynie, gdzie zajął czwarte miejsce jeszcze pod flagą Ukrainy. Cztery lata później przyłapano go na dopingu. Stosował meldonium. Dopuszczono go jednak do startu w igrzyskach w Rio de Janeiro i został srebrnym medalistą zawodów drużynowych. "Jego ostatnie posty w sieciach społecznościowych pochodzą z Kazania. Kuksenkow boi się powiedzieć światu, co zrobiły rosyjskie wojska pod Kijowem" - czytamy.

Na liście ukraińskiego portalu jest także Natalia Gonczarowa, która urodziła się w obwodzie lwowskim. Jako członkini siatkarskiej kadry narodowej Ukrainy w 2005 r. została mistrzynią Europy wśród juniorek. W 2010 r. zmieniła obywatelstwo i grała w reprezentacji Rosji, z którą wygrała mistrzostwo świata 2010 i dwa mistrzostwa Europy - 2013, 2015. "Ostrzał i ofiary we Lwowie pozostawiają Gonczarowej obojętne. Ona milczy" - oceniają dziennikarze. 

Oberwało się także Maksymowi Oberemce, który pięciokrotnie reprezentował Ukrainę w żeglarstwie podczas igrzysk. Po aneksji Krymu Oberemko zdecydował się i przyjąć obywatelstwo rosyjskie. "Nie martwi się zabijaniem cywilów i dzieci przez wojsko, które w szczególności najechało na Krym" - napisano. 

 

Jedyną pozytywną postacią we wspomnianym zestawieniu jest Tetiana Wołosożar. Mistrzyni łyżwiarstwa figurowego w 2010 r. zmieniła obywatelstwo. W Soczi w 2014 roku została dwukrotną mistrzynią olimpijską. Jako jedyna nie bała się przeciwstawić wojnie.

"Jestem pewna, że nikt nie myśli, że wojna jest dobra. A wszyscy ludzie wokół mnie, niezależnie od narodowości, są przerażeni tym, co się dzieje. Wszyscy jesteśmy teraz zakładnikami okoliczności. Oby skończyło się to tak szybko, jak to możliwe. Proszę, dbajcie o siebie nawzajem, nie kłóćcie się, wspierajcie się nawzajem, teraz nie jest to łatwe dla wszystkich. W tej sytuacji jest tylko jedna prawda: pokój jest dobry, wojna jest zła" – napisała Tatiana na Instagramie.

Więcej o: