Polacy oskarżani o zamieszki w Hasselt. Panika, ludzie musieli uciekać [WIDEO]

Pojedynek Arkadiusza Wrzoska z Badrem Harim został przerwany z powodu zamieszek na trybunach, o które oskarżani są polscy kibice. Zarówno walka jak i cała gala w Hasselt nie zostały dokończone.

To był niezwykle gorący wieczór w Hasselt w Belgii. Najlepszy polski kickbokser - Arkadiusz Wrzosek zmierzył się w sobotę w rewanżowym pojedynku z Badremem Harim. Pierwsza walka obu zawodników odbyła się we wrześniu 2021 roku i była sporym zaskoczeniem. Polak bowiem w wielkim stylu znokautował utytułowanego Belga w drugiej rundzie pojedynku potężnym wysokim kopnięciem.

Zobacz wideo Trening Jana Błachowicza. "Ręce zaczynają chodzić na odpowiednich obrotach"

Wrzosek prowadził na kartach punktowych. Wtedy do gry weszli kibice

W sobotni wieczór miało więc dojść do wielkiego rewanżu Hariego na Polaku, ale rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Wrzosek był znacznie lepszy od swojego przeciwnika i w zasadzie od samego początku przejął inicjatywę. Kilkukrotnie bardzo celnie uderzał kolanami, ale to wciąż było za mało, aby znów znokautować Belga. 

Ten jednak zaczynał już opadać z sił, więc zakończenie tego pojedynku przed czasem wydawało się nieuniknione. Wtedy do akcji wkroczyli niestety kibice, którzy wszczęli ogromną awanturę na trybunach. Zaczęła się bójka, w którą z każdą sekundą włączało się coraz większe grono fanów. Ludzie przeskakiwali przez barierki, w ruch poszły krzesła i inne przedmioty. Co tylko było pod ręką, latało nad głowami ochroniarzy i fotoreporterów. Na nagraniach widać jak ludzie siedzący bliżej ringu, uciekają w panice przed napastnikami. Sytuacja ewidentnie wymknęła się spod kontroli. Na nic się nie zdały apele zawodników, którzy próbowali przemówić im do rozsądku z wysokości ringu.

Ostatecznie ze względów bezpieczeństwa zarówno walka Wrzoska z Harim jak i cała gala Glory 80 nie została dokończona. Belgijscy dziennikarze o wybuch zamieszek oskarżyli polskich kibiców, którzy mieli prowokować i atakować innych. Sam Wrzosek później dementował te informacje na Instagramie i wziął w obronę polskich fanów. 

Natomiast w niedzielę pojawiło się oficjalne oświadczenie organizatorów gali Glory 80. - Glory głęboko żałuje, że Glory 80 zostało przerwane przez ludzi wykazujących niebezpieczne zachowanie. Nigdy nie tolerujemy ani nie akceptujemy zachowań, które zagrażają innym fanom, którzy przychodzą na nasze imprezy, aby cieszyć się sportem z najwyższej półki. Na prośbę policji w mieście Hasselt zatrzymaliśmy imprezę po II rundzie Hari - Wrzosek. Przepraszamy fanów, którym nie udało się zobaczyć końca tej walki i pojedynku Ben Saddik - Rigters. Przepraszamy także sportowców, którzy tak ciężko trenowali i nie wyszli do pojedynku. Sztuki walki to sport szacunku i uczciwej rywalizacji na ringu i poza nim - czytamy. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.