Po tragedii PunchDown przenosi się do USA i bierze Schwarzeneggera. Jego słowa to nie żart

PunchDown wraca, ale pod inną nazwą. Od teraz to Slap Fighting Championship, a twarzą federacji został aktor Arnold Schwarzenegger i youtuber Logan Paul. Najbliższe wydarzenie odbędzie się już w marcu. - Będziemy się świetnie bawić - zapowiada Schwarzenegger, ale kontrowersji nie brakuje.

Tym, którzy nie pamiętają, przypominamy: PunchDown to polska federacja organizująca gale, w których trakcie zawodnicy policzkują się z otwartej ręki. Bez rękawic, bez możliwości uniknięcia ciosu, bez obrony.

Zobacz wideo Mamed Chalidow kontra maszyna "bokser". Coś niebywałego

W trakcie jednej z walk PunchDown doszło do tragedii. 22 października Artur "Waluś" Walczak został znokautowany przez Dawida "Zalesia" Zalewskiego tak brutalnie, że doznał uszkodzenia mózgu. Następny miesiąc "Waluś" spędził w śpiączce. 25 listopada podjęto próbę przeniesienia go do specjalnego ośrodka. Dzień później "Waluś" zmarł we wrocławskiej klinice.

Na organizatorów spłynęła wówczas fala krytyki, także na Sport.pl stawialiśmy fundamentalne pytania o granice tego rodzaju show. W tym samym czasie działacze planowali zmianę lokalizacji kolejnych gal. Dziś wiemy już oficjalnie: PunchDown przeniesie się do Stanów Zjednoczonych, gdzie nie napotka trudności w organizacji kolejnych imprez. Mało kto spodziewał się jednak, że za oceanem pomysł otrzyma tak duże poparcie. 

PunchDown promowane przez Arnolda Schwarzeneggera. "To świetny pomysł"

Od teraz federacja PunchDown nazywać się będzie Slap Fighting Championship. We wtorek jej władze poinformowały, że twarzami organizacji zostaną aktor i były gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger oraz youtuber Logan Paul. Obaj ogłosili, że kolejne wydarzenie poświęcone tego rodzaju rywalizacji odbędzie się 5 marca podczas corocznego Festiwalu Sportowego imienia Arnolda Schwarzeneggera w Columbus, w stanie Ohio.

Więcej treści sportowych znajdziesz na Gazeta.pl

- Uwielbiam absurd tego wszystkiego. Podoba mi się wizja dwóch facetów, którzy stają naprzeciw siebie, policzkują się i czekają, kto padnie jako pierwszy. To mnie bawi. Jak to możliwe, że to się dzieje naprawdę? Co to za sport, do cholery? - powiedział Logan Paul w rozmowie z USA Today. 

- Pomyślałem, że to świetny pomysł, bo widziałem to na wideo i w mediach społecznościowych. Publika jest niezwykle entuzjastyczna. Wiem, że będziemy się świetnie bawić, oglądając te zawody - skomentował sprawę Schwarzenegger. Jego zdaniem takie starcia przyciągną olbrzymią widownię. 

W najbliższej gali udział ma wziąć Dawid "Zaleś" Zalewski, a więc człowiek, który mierzył się z "Walusiem" czy Koa "Da Crazy Hawaiian" Viernes, a więc ważący niemal 170 kg były piłkarz i zapaśnik. Zawody będą transmitowane na stronie Fanmio.com, kanale YouTube i stronie Logana Paula na Facebooku. - Celem jest maksymalne wyeksponowanie sportu i tego, co robimy - mówi dyrektor generalny Fanmio Solomon Engel.

Zawody tego typu wzbudzają mnóstwo uzasadnionych kontrowersji, gdyż obrażenia poniesione w czasie pojedynków mogą skutkować długotrwałym obrażeniami mózgu. Cios może wywołać przemieszczenie się mózgu "zawieszonego" w płynie mózgowo-rdzeniowym. Najłagodniejsze z możliwych obrażeń to wstrząśnienie mózgu z chwilową utratą przytomności, niepamięcią wsteczną (dotyczącą sekund lub minut przed urazem), albo następczą (dotyczącą chwil po urazie), bólami głowy, nudnościami, wymiotami.

Czasem konsekwencje mogą być poważniejsze i kończyć się hospitalizacją, zabiegiem neurochirurgicznym, wprowadzeniem w stan śpiączki lub śmiercią. Tak stało się w przypadku "Walusia". Więcej o kontrowersjach związanych z zawodami PunchDown wraz z wypowiedziami lekarzy i ekspertów można przeczytać w naszym tekście.

Więcej o:
Copyright © Agora SA