Od lat toczy w świecie sportu toczy się walka z dopingiem. Sportowcy regularnie przechodzą kontrole dopingowe, a za stosowanie substancji niedozwolonych grożą drakońskie kary. Takową spotkała Blessing Okagbare, która uczestniczyła w letnich igrzyskach olimpijskich w Tokio.
Nigeryjka zaczynała sportową karierę w skoku w dal. W tej dyscyplinie osiągnęła największy sukces w karierze, jakim był srebrny medal olimpijski na IO 2008 w Pekinie. W późniejszym etapie skoncentrowała się na biegach na 100 i 200 metrów. Podczas IO 2020 w Tokio miała walczyć o medal u koronnej dyscyplinie biegowej, ale uzyskała pozytywny wynik testu antydopingowego i została tymczasowo zawieszona w dniu półfinału biegu na 100 metrów.
To jednak nie koniec problemów Okagbare. W październiku ubiegłego roku oskarżono ją o przyjmowanie hormonu wzrostu, EPO, a także odmowę współpracy w trakcie dochodzenia. AIU (Atheltics Integrity Unit), czyli organizacja międzynarodowa powołana przez IAAF (Międzynarodowa Federacja Lekkoatletyczna) po to, aby walczyć z dopingiem okazała się nieubłagana. Trybunał Dyscyplinarny ukarał zawodniczkę 10-letnią dyskwalifikacją. Pięć lat dyskwalifikacji przyznano za stosowanie dopingu, a kolejnych pięć dołożono za brak współpracy.
- Cieszymy się z decyzji Trybunału Dyscyplinarnego. Dziesięcioletni zakaz jest mocnym przesłaniem przeciwko celowym i skoordynowanym próbom oszukania na najwyższym poziome w sporcie - powiedział szef AIU Brett Clothier.
Karę dla Okagbare skomentował z podobnym przekazem także były polski olimpijczyk Marek Plawgo. "Wreszcie kary współmierne do przewinień' - napisał na Twitterze.
Tak potężna kara oznacza dla Okagbare koniec kariery. Nigeryjka urodziła się w 1988 roku. Jej dyskwalifikacja skończy się w 2032 roku, lekkoatletka będzie miała wtedy 43 lata. Nigeryjka jest wicemistrzynią olimpijską w skoku w dal (Pekin 2008). Podczaś MŚ 2013 w Moskwie zdobyła także srebro w skoku w dal oraz w brąz w biegu na 200 metrów. Jest także wielokrotną złotą medalistką mistrzostw Afryki w obu dyscyplinach.