Nie żyje Marina Morel. Miała 28 lat. "Tragiczny wypadek"

Społeczność jeździecka w Nowej Południowej Walii jest w żałobie po śmiertelnym wypadku Mariny Morel. Młoda francuska dżokejka miała zaledwie 28 lat.

Jeszcze kilka godzin przed wypadkiem Marina Morel była w świetnym nastroju. 28-latka udostępniła na swoim profilu na Facebooku specjalne życzenia dla swojego psa, który obchodził urodziny. Jeszcze wtedy nie zdawała sobie sprawy z tego co wydarzy się później.

Zobacz wideo Tak trenuje Jan Błachowicz

Dramat na torze jeździeckim w Australii. Nie żyje młoda dżokejka

Po napisaniu życzeń dla swojego ukochanego psa Marina udała się do Gulgong, gdzie trenowała pod okiem sławnego trenera Bretta Thompsona. Niestety jeden z przejazdów 28-latki skończył się poważnym upadkiem.

Robert Kubica z nadzieją na częstszą jazdę bolidem. Ważna zmiana w F1Wielka szansa Kubicy na kolejny sukces. W poniedziałek poznamy jego przyszłość

Młoda dżokejka została natychmiastowo przetransportowana do szpitala w Westmead. Niestety lekarze nie byli w stanie jej uratować i w sobotni poranek Marina Morel została odłączona od aparatury podtrzymującej funkcje życiowe. 

Jeszcze przed tą tragiczną chwilą z Francji zdążyła przylecieć matka dżokejki, aby pożegnać się z córką. Tragiczny wypadek Morel jest pierwszym śmiertelnym wypadkiem na torze jeździeckim od pięciu lat, kiedy to w Warialdzie zginął stratowany przez trzy konie Darren Jones.

- Z wielkim smutkiem dzielimy się tym, że dzisiejszego ranka dżokejka Marina Morel zmarła po tragicznym wypadku, do którego doszło we wtorek. Niech spoczywa w pokoju. Nasza miłość i myśli są z jej rodzicami i bliskimi - napisano na profilu związku jeździeckiego Nowej Południowej Walii. 

Janet Jackson i Justin TimberlakeNagle na ekranie pojawiła się naga pierś. Ameryka nie była na coś takiego gotowa

Morel w swojej krótkiej karierze zdążyła wziąć udział w zaledwie 10 wyścigach. Od października miała przerwę w startach spowodowaną poważną kontuzją pleców.

 
Więcej o: