Travis Pastrana skoczył i nagle coś poszło nie tak. Przerażające nagranie [WIDEO]

To mógł być ostatni skok w życiu wyczynowego sportowca. Travis Pastrana zdecydował się na tzw. BASE Jumping, czyli skok ze spadochronem z bardzo wysokiego budynku. W trakcie lotu doszło jednak do komplikacji i ten uderzył z dużą prędkością w ziemię.

W sieci można obejrzeć skoki ze spadochronem z wysokich szczytów górskich, na skarpach czy w mieście. Travis Pastrana zdecydował się właśnie na taki skok na Florydzie. I choć miejsca do lądowania miał dużo, a wcześniej przygotowali go do tego profesjonaliści - tym razem coś poszło nie tak. W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym widać, jak Amerykanin stara się opanować swój spadochron, ale bezskutecznie. Z dużą siłą uderzył w ziemię, przez co trafił do szpitala. Upadek możecie obejrzeć TUTAJ

Zobacz wideo Biznes Lewandowskiego robi piorunujące wrażenie! "Świątynia sportu"

Skok ze spadochronem bliski katastrofy. "Seria niefortunnych zdarzeń"

Travis Pastrana ma już doświadczenie w sportach ekstremalnych. 38-latek w przeszłości był profesjonalnym kierowcą rajdowym, specjalizował się także w wyścigach motocrossów, a na jego Instagramie można obejrzeć wiele innych wyczynów, których się podjął. Tym razem sprawy wymknęły się spod kontroli, stąd też wideo ze szpitala, które opublikował w czwartkowy wieczór.

Więcej treści sportowych znajdziesz na Gazeta.pl

"Seria niefortunnych zdarzeń sprawiła, że znalazłem się w złym miejscu. Zazwyczaj błyszczę, kiedy pojawiają się problemy [ang. shit hits the fan - przyp. red.], ale tym razem to ja "sprawiłem problem". Ale wrócę do zdrowia" - napisał w mediach społecznościowych. Pastrana w wideo opowiedział, że w wyniku upadku doszło do złamania kręgu lędźwiowego L5 (przy miednicy). Przeszedł już operację, a powrót do zdrowia zajmie mu od czterech do pięciu tygodni. 

Diana Di MeoJej zdjęcia i filmy trafiły do sieci. "Płakałam i wymiotowałam"

"Prawdopodobnie przez jakiś czas będę musiał używać cewnika. Jednak jak na tyle złych decyzji, które podjąłem, cieszę się, że nie poszło gorzej. Moje podziękowania dla właściciela budynku... sprawimy, że będzie wyglądał zaj***cie... I przeprosiny dla społeczności BASE jumping. Teraz zabawa i skoki z tak niesamowitych obiektów mogą być utrudnione" - zakończył Pastrana.

 
Więcej o: