Mark Selby zdjął maskę i wyznał prawdę po latach. "Przepraszam"

Utytułowany snookerzysta Mark Selby po druzgoczącej porażce w turnieju Masters, wyznał, że zmaga się z problemami psychicznymi. - W końcu czuję, jak ogromny ciężar spadł z moich ramion - napisał na Twitterze.

Turniej Masters to niezwykle ważna impreza sportowa dla snookerzystów. Dlatego porażka czterokrotnego mistrza świata tak bardzo bolała. Mark Selby gładko przegrał z Barrym Hawkinsem 1:6 w ćwierćfinale. - Barry nie musiał grać fantastycznie, żeby mnie pokonać - komentował Selby po sobotniej porażce. 

Zobacz wideo "Emreli już nie zagra w Legii. Zaufał nieodpowiednim ludziom"

Mistrz snookera przyznał, że ma problemy ze zdrowiem psychicznym

- Chcę tylko przeprosić wszystkich moich przyjaciół i rodzinę za to, że ich zawiodłem. Nie jestem teraz w najlepszym stanie psychicznym. Przez lata ukrywałem swoje emocje i zakładałem maskę, ale to nie jest dobra droga. Obiecuję, że zgłoszę się po pomoc, by stać się lepszą osobą - napisał po porażce w sobotę Selby. I dodał, że w starciu z Barrym "grał żałośnie od początku do końca" i jest rozczarowany swoją postawą.

- Chcę powiedzieć, że spośród wszystkich wygranych, które odniosłem w meczach jako profesjonalny sportowiec, najważniejsze było wczorajsze zwycięstwo, kiedy przyznałem się do tego, że potrzebuję pomocy - podkreślił 38-latek. I wskazał, że ukrywanie tego typu problemów nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem. - W końcu czuję, jak ogromny ciężar spadł z moich ramion - zaznaczył.

Angielski snookerzysta chce teraz skupić się na powrocie do zdrowia. Cieszy się jednak, że nie musi niczego udawać. - Czuję, że nie muszę już ukrywać się pod maską. Mogą odnieść się do tego ci, którzy przechodzą lub przechodzili przez to samo - zakończył na Twitterze czterokrotny mistrz świata (2014, 2016, 2017 i 2021) i zwycięzca 20 turniejów rankingowych.

Więcej o: