Francja wygrała walkę z USA o 18-letniego bezpaństwowego geniusza. Carlsen chce grać tylko z nim

Urodzony w Iranie 18-letni Alireza Firouzja, który obecnie reprezentuje Francję, chce zostać najmłodszym mistrzem świata w szachach. Aktualny mistrz Magnus Carlsen zdradził, że może zrezygnować z obrony tytułu, chyba że to Firouzja będzie jego przeciwnikiem.

To zaktualizowana wersja tekstu, który publikowaliśmy 24 grudnia 2020 roku, dostępnego pod tym linkiem 

Po niedawnym występie w Rydze Alireza Firouzja zakwalifikował się do przyszłorocznego Turnieju kandydatów. Jest w gronie ośmiu szachistów, z których tylko jeden stanie do walki o światową koronę z mistrzem Magnusem Carlsenem. 18-latek urodziny w Teheranie jest trzecim najmłodszym uczestnikiem kwalifikacji po 15-letnim Magnusie Carlsenie (2005 rok) i Bobbym Fischerze, który w 1958 roku miał 15,5 roku.  

Firouzja ma jeszcze bardziej ambitne plany - chce zostać najmłodszym mistrzem świata w szachach. W tym zestawieniu prowadzi słynny Garry Kasparow, który pokonał Anatolija Karpowa w wieku 22 lat i sześciu miesięcy. Carlsen również miał 22 lata, ale był o pięć miesięcy starszy, gdy ograł w 2013 roku Vishy’ego Ananda. - Czy Firouzja może przyćmić rekord Kasparowa, wygrywając Turniej kandydatów, a następnie mistrzostwa świata? Historyczne podobieństwa sugerują, że dla nastolatka może to być zbyt duże wyzwanie. Spassky i Carlsen wygrywali Turniej kandydatów w drugiej próbie, Fischer dopiero w trzeciej - zauważa "The Guardian".

Zobacz wideo Przerażający sceny. Lekarze pokazują zmiany w czaszce Mameda Chalidowa. "Cała szczęka jest odłamana"

Carlsen odnalazł motywację

18-latka chwali Magnus Carlsen. Jak informował portal chess.com, Carlsen może zrezygnować z obrony tytułu mistrza w szachach klasycznych, chyba że to Alireza Firouzja będzie jego przeciwnikiem. - Jeśli ktoś inny niż Firouzja wygra Turniej kandydatów, jest mało prawdopodobne, że zagram kolejny mecz o mistrzostwo świata - powiedział kilka dni temu Carlsen w podcaście dla sponsora Unibet. 

Norweg przyznał, że w ostatnim czasie brakowało mu trochę motywacji, ale szybki awans Firouzji na szczyt zmienił jego podejście. Dodał o 18-latku: "Muszę przyznać, że byłem pod wrażeniem jego występu w Grand Swiss i drużynowych mistrzostwach Europy. To zmotywowało mnie bardziej niż cokolwiek innego".

Wcześniej Carlsen rozważał rezygnację z walki o obronę tytułu mistrza świata. Gdyby Firouzji nie udało się wygrać z pozostałymi kandydatami, być może powtórzy się scenariusz z 1975 roku, gdy świat szachowy doczekał się nowego mistrza świata, choć panujący zdobywca tytułu nie przegrał meczu. Jedenasty mistrz świata Bobby Fischer stracił tytuł po tym, jak nie udało się uzgodnić szczegółów pojedynku z Anatolijem Karpowem.

Małysz mówi: Małysz mówi: "Kubackiego nie ma". A Kubacki jest i odpowiedział

18-latek żąda odszkodowania 

Do pojedynku Carlsen - Firouzja mogło dojść w styczniu 2022 na turnieju w holenderskim Wijk aan Zee. Mogło, ale jak informuje portal chess24.com, organizatorom nie udało się dojść do porozumienia z 18-latkiem urodzonym w Iranie. Dyrektor imprezy Jeroen van den Berg przyznał, że kontaktował się z ojcem szachisty. - Po złożeniu oferty finansowej otrzymałem wiadomość, że chcą odszkodowania za to, co wydarzyło się w tym roku i poprosili o znacznie więcej pieniędzy niż zaoferowałem. To był moment, w którym zacząłem szukać innego zawodnika do turnieju - powiedział den Berg. 

Organizatorzy turnieju przeprosili publicznie Firouzję po tym, jak ten wyraźnie zdenerwował się na sędziów, którzy w ramach przygotowań do fazy play-off planowali przenieść jego tablicę w inną część sali, podczas gdy on walczył o zwycięstwo z Radosławem Wojtaszkiem. Nastolatek przyjął później przeprosiny, ale wygląda na to, że nadal żywi urazę do Holendrów. 

Wybrał Francję

Kilka tygodni temu Firouzja zadebiutował w reprezentacji Francji, występując w drużynowych mistrzostwach Europy rozgrywanych w Słowenii. W ten sposób zakończyła się wielka gra dyplomatyczna mocarstwa o genialnego nastolatka. Przez ostatni rok Firouzja występował w zawodach jako bezpaństwowiec, bo z powodów politycznych zrezygnował z reprezentowania Iranu. O jego względy rywalizowali Amerykanie i Francuzi. 

Firouzja odmówił Iranowi, bo nie miał wyjścia. Irańska Federacja Szachowa podjęła decyzję o wycofaniu szachistów z poprzednich mistrzostw świata. Od lat irańscy zawodnicy są zmuszani przez władze w Teheranie do poddawania spotkań z rywalami z Izraela. Spotkało to także 18-latka, który dwa lata temu po dwóch zwycięstwach w zawodach Grenke Chess Open oddał partię z Izraelczykiem Orem Bronsteinem. Gdyby przystąpił do gry, w ojczyźnie mogłaby go spotkać surowa kara. 

Genialny nastolatek przeniósł się wraz z ojcem do Paryża. Odrzucił propozycje USA, chociaż wcześniej otrzymał w Saint Louis w stanie Missouri specjalne szkolenie od Kasparowa. Gdyby zdecydował się na Stany Zjednoczone, mogłoby się spełnić marzenie amerykańskiego miliardera Rexa Sinquefielda o kolejnym mistrzu świata po Bobbym Fischerze. Sinquefield to największy entuzjasta szachów za Oceanem, wspiera krajowy związek, zawodników. Jego pieniądze przekonały w przeszłości Włocha Fabiano Caruanę i Filipińczyka Wesley So. Obaj reprezentują dziś USA. Firouzja nie poszedł ich drogą. 

Cristiano Ronaldo żegna się z Juventusem. 'Zawsze będę jednym z was'Buffon nagle wypalił: To wszystko przez Cristiano Ronaldo

Podobnie jak w innych dyscyplinach sportowych, irańscy szachiści nie grają z izraelskimi rywalami. Od czasu rewolucji islamskiej w Iranie w 1979 roku kraj ten odmawia uznania Izraela. Odmowa gry z przeciwnikiem z powodów politycznych oznacza zwykle wykluczenie z turnieju, a ponieważ Izrael ma sporo zawodników w turniejach szachowych, może to utrudniać karierę szachistom z Iranu.

Jak trudno być szachistą w Iranie

Były przykłady szachistów z Iranu, których ukarano za rywalizowaniem z izraelskimi przeciwnikami. Jednym z takich przypadków był Borna Derakhshani, który rozegrał partię z Alexandrem Huzmanem na zawodach Gibraltar Chess Festival 2017. Irańska federacja szachowa zabroniła Derakhshaniemu reprezentowania kraju oraz uczestniczenia w przyszłych wydarzeniach szachowych w Iranie. Te same konsekwencje spotkały siostrę Borny, Dorsę. Druga szachistka Iranu została ukarana za to, że na Giblartarze nie nosiła chusty podczas pojedynków. Po tamtej historii wyjechała do USA.

Irańska Federacja Szachowa broni się, że za każdym razem, gdy zawodnik poddaje pojedynek, jest to jego osobista decyzja. - Pragniemy zauważyć, że w Iranie nie ma prawa zakazującego rywalizowanie z zawodnikiem z jakiegokolwiek innego kraju i jest to osobiste przekonanie graczy, którzy nie biorą udziału w niektórych meczach - czytamy w oświadczeniu. Oficjalnego zakazu faktycznie nie ma, bo choć w maju 2020 w irańskim parlamencie posłowie chcieli przegłosować odpowiednią ustawę uniemożliwiającą rywalizowanie z zawodnikami z Izraela, projekt ostatecznie został wycofany z obrad. Nie jest potrzebny, bo wystarczy presja polityczna na sportowców, która w Iranie nadal jest bardzo silna. 

Więcej o: