"Krwawa afera". Brutalny atak na sędziego. To miała być tylko zabawa

Miała być walka pokazowa, a zamieniła się w pełną krwi aferę. W miniony weekend odbyła się gala World Pro Wrestling (WPW), w trakcie której jeden z zawodników zaatakował sędziego z użycięm tępego narzędzia. Federacja podjęła decyzję o usunięciu wrestlera.

Rzadko kiedy widzimy ataki na sędziów podczas wydarzeń sportów walki. Devon Nicholson postanowił niechlubnie wyróżnić się i poważnie uszkodzić sędziego Lando Deltoro. Wrestler zaatakował arbitra z użyciem tępego narzędzia, podduszał go i wyrządził mu rany cięte na głowie, przez co Deltoro trafił do szpitala. W mediach społecznościowych opublikowano zdjęcia sędziego.

Zobacz wideo "Były dni, że spałam w komórce, bo tata zachlał i nie chciał dać kluczy od domu" [REPORTAŻ]

Arbiter zaatakowany przez wrestlera skończył w szpitalu. "Nie mamy innego wyboru"

Stanowisko w sprawie zajął Jerry Bostic, promotora World Class Revolution, który poinformował organizację o konkretnych szczegółach dotyczących bardzo kontrowersyjnej sytuacji, która miała miejsce w Teksasie. Decyzję, jaka zapadła wobec Devona Nicholsona, opublikowano we wtorek, 14 grudnia. 

World Pro Wrestling nie ma innego wyboru w tych okolicznościach, jak tylko usunąć "The Blood Hunter" z naszego następnego show i iść dalej, ponieważ jesteśmy bardzo dumni z tego, że jesteśmy przyjaznym dla rodzin show i środowiskiem dla wszystkich; i nie możemy mieć żadnego związku z takimi incydentami

- czytamy na oficjalnej stronie World Pro Wrestling. 

Więcej treści sportowych znajdziesz na Gazeta.pl

Brutalny atak wrestlera można obejrzeć na nagraniu poniżej. Dziwić może natomiast brak reakcji osób trzeci na wydarzenia, które miały miejsce w ringu. Inni sędziowie oraz osoby postronne zebrane wokół jedynie obserwowały "walkę" wrestlera z arbitrem. Dopiero, gry Deltoro zalał się krwią, do ringu weszła kobieta, która odciągnęła Nicholsona. 

Wiele rzeczy w wrestlingu jest reżyserowanych i to również było, choć wiele wskazuje na to, że zawodnik zdecydowanie za mocno wczuł się w rolę i wyszedł mocno poza napisany wcześniej skrypt. Choć początkowo miała być to tylko zabawa i show, to skończyło się krwawą aferą. 

Więcej o: