Dramatyczne wyznanie mistrzyni Europy. Szokująca decyzja sądu

Reprezentantka Francji w judo, mistrzyni świata i Europy Margaux Pinot wyznała w mediach społecznościowych, że została brutalnie pobita przez swojego partnera, który jest jednocześnie jej trenerem. Niezrozumiałą decyzję podjął sąd, który postanowił uniewinnić mężczyznę.

Pochodząca z Francji judoczka zamieściła na Twitterze przerażające zdjęcie swojej twarzy, na której widać ślady ciężkiego pobicia. 27-latka w podpisie fotografii przyznała, że została napadnięta przez swojego partnera, który jednocześnie jest jej trenerem.

Zobacz wideo Michał Kubiak nie chce kalkulować. "W Tokio też już myśleliśmy o półfinałach i finałach"

Legia znalazła sposób, żeby wpuścić wszystkich kibiców na 'Żyletę' w meczu ze SlaviąRząd wprowadził nowe obostrzenia. Dotknęły też polski sport

Judoczka brutalnie pobita. Sąd oczyścił jej partnera z zarzutów

Do wydarzeń, który skutkiem było brutalne pobicie doszło w ostatni weekend. "Byłam obrażana i bita pięściami. Kilka razy uderzyłam głową o podłogę. O mało nie zostałam uduszona. Już myślałam, że umrę" - podpisała fotografię Pinot.

27-latka w porę zdążyła się jednak uratować i uciekła do sąsiadów, którzy po wysłuchaniu wersji sportsmenki zawiadomili policję. Po szybkim dochodzeniu sąd podjął jednak kontrowersyjną decyzję. Partner i trener 27-latki został uniewinniony z zarzutu przemocy w rodzinie z powodu braku dowodów.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.

Koleżanka z reprezentacji Pinot stanęła w jej obronie

Margaux Pinot nie ukrywała, że decyzja sądu wywołała jej oburzenie. - Odniosłam kilka urazów, w tym złamanie nosa. Dziś sąd postanowił go oczyścić. Jak można to obronić, biorąc pod uwagę moje obrażenia i krew, która ciągle jest na podłodze mieszkania? Czego jeszcze brakowało? Może mojej śmierci na koniec? - mówiła, cytowana przez sport1.de.

McLaren za 1,6 mln zł skosił latarnięMcLarenem za 2 mln złotych w ogóle nie powinien jechać tą drogą. Co dalej z wrakiem? [WIDEO]

Odwołanie od wyroku sądu zapowiedziała już francuska prokuratura. W obronie judoczki stanęła dwukrotna złota medalistka z IO w Tokio Clarisse Agbegnenou. - Nie mam słów, żeby wyrazić to, co dzieje się w mojej głowie i moim ciele jako kobiety, biorąc pod uwagę, co wycierpiała Margaux - powiedziała.

Więcej o: