21 uczestników ultramaratonu górskiego nie żyje. Tragiczny finał imprezy

21 osób zginęło na trasie 100-kilometrowego ultramaratonu górskiego w północno zachodnich Chinach.

170 biegaczy ścigało się na wyjątkowo wąskiej górskiej ścieżce na wysokości sięgającej 2000-3000 metrów. Wyścig na 100 kilometrów odbywał się w turystycznym rejonie Yellow River Stone Forest w mieście Baiyin, w prowincji Gansu.

Zobacz wideo Patryk Dobek ze złotym medalem w biegu na 800 metrów. "Co ja tutaj narobiłem"

Nie żyje Lee Evans. Jego wynik przetrwał 20 lat. Kilka dni temu trafił do szpitalaNie żyje Lee Evans. Jego wynik przetrwał 20 lat. Kilka dni temu trafił do szpitala

Gwałtowne pogorszenie pogody

Uczestników biegu zaskoczyła pogoda. Nie spodziewali się bowiem zimowych warunków. Po około 30 kilometrach, warunki pogodowe uległy gwałtownemu pogorszeniu. Zawodnicy, z których większość była ubrana w lekkie stroje, musieli zmagać się z nagłym obniżeniem temperatury, gradem, marznącym deszczem i silny wiatrem. Niektórzy z biegaczy wpadli głęboko w górskie szczeliny.

W nocy w akcji ratunkowej biegaczy szukało ponad 700 osób. Według agencji "Xinhua" ratownicy, którzy pracowali w bardzo trudnych warunkach terenowych i pogodowych, znaleźli 21 ciał, a kolejnych osiem osób zostały przewiezione do szpitala. Cały czas szukają jeszcze jednej osoby.

Zhang Xuchen, burmistrz miasta Baiyin, zorganizował specjalną konferencję prasową i jako organizator wydarzenia głęboko przeprosił. - Składamy głębokie kondolencje i współczucie rodzinom ofiar i rannych - powiedział Zhang Xuchen.

Więcej o: