Magnus Carlsen ma problem. Nazywa się on Jan Niepomniaszczij

Antoni Partum
Magnus Carlsen jest dla rywali bezlitosny. Ale nawet on ma przeciwnika, na którego widok czuje dreszcze. To Rosjanin Jan Niepomniaszczij, który górował nad nim już 20 lat temu. A teraz został pretendentem do tytułu i będzie chciał strącić Carlsena z tronu.

To bodaj najdłużej trwające wydarzenie sportowe w historii, tak przynajmniej twierdzą organizatorzy. Turniej pretendentów FIDE w Jekaterynburgu rozpoczął się w marcu 2020 r., ale niespełna dwa tygodnie później Władimir Putin z powodu pandemii zawiesił międzynarodowe połączenia lotnicze. Zawodów nie anulowano, tylko wstrzymano. Szachiści czekać musieli ponad rok, ale w końcu zasiedli do gry.

Zobacz wideo Szef KSW podsumuje galę. "Izu? Problem siedzi w głowie"

Sytuacja wyglądała tak: rywalizowało ośmiu szachistów, którzy grali wedle reguły każdy z każdym, raz białymi i raz czarnymi. W poniedziałek czołowy rosyjski szachista Jan Niepomniaszczij zremisował z Francuzem Vachier-Lagrave, z którym na półmetku turnieju dzielił pierwsze miejsce. Z Rosjaninem zrównać się mógł Anish Giri, ale Holender przegrał z Aleksandrem Griszczukiem, więc w ostatniej rundzie nie zdołał już wyprzedzić lidera.

"W całym turnieju popełnił tylko jeden błąd, gdy w zeszłym roku przegrał z Vachier-Lagrave. W pozostałych partiach był niezwykle przekonujący. Rywalizowali z nim Caruana, Giri i Griszczuk, ale Niepomniaszczij zaprezentował grę bliską ideału" - pisze rosyjski dziennik "Kommersant".

Moment zabrania rosyjskiej flagiRosjanie oburzeni zabraniem flagi w Warszawie. "Polska się przestraszyła"

A to oznacza, że Niepomniaszczij zagra o mistrzostwo świata. Jego rywalem w listopadzie w Dubaju (pula nagród to dwa mln euro) będzie szachowy arcymistrz Magnus Carlsen. A jeśli jest ktoś, kto będzie w stanie pokonać Norwega, to jest nim właśnie Niepomniaszczij.

Przed dwoma laty z Carlsenem, który nieprzerwanie rządzi od 2013 r., przegrał Fabiano Caruana. Amerykanin uległ Norwegowi dopiero w dogrywce w szachach szybkich. Wcześniej zremisowali wszystkie 12 partii szachów klasycznych.

- Obaj nie chcieli zbytnio ryzykować. W trakcie gry wybierali głównie bezpieczne rozwiązania. Zremisowali dwanaście partii, bo są niemal dokładnie na tym samym poziomie. Wówczas Carlsena dzieliła od Caruany minimalna - podkreślam - minimalna, różnica punktowa w rankingu ELO (2835:2832). Ale już w szachach szybkich i błyskawicznych przewaga Norwega jest wyraźna, dlatego było mu na rękę, aby doprowadzić do dogrywki. Dostosował się do regulaminu. Jego celem było obronić tytuł, i cel osiągnął - wspomina tamten mecz Ryszard Królikowski, sędzia szachowy klasy międzynarodowej.

W Dubaju Carlsen znowu będzie faworytem, ale minimalnym. - Czy Norweg ma się bać Rosjanina? Oczywiście. W końcu Niepomniaszczij to jeden z nielicznych, którzy mają dodatni bilans w starciach z Carlsenem. Jeśli chodzi o partie klasyczne, Rosjanin prowadzi 4:1, przy sześciu remisach - dodaje.

20 lat temu lepszy był Rosjanin

Obaj są z rocznika 1990 i rywalizują od dawna. Dwadzieścia lat temu Niepomniaszczij został nawet mistrzem Europy do lat 10, wyprzedzając m.in. Carlsena. - Później jednak u Carlsena nastąpił niebywały postęp, zaś Rosjanin rozwijał się wolniej, krok po kroczku. Co nie znaczy, że wolno, bo przecież już jako 19-latek osiągnął ranking 2700, co niedawno uczynił także Jan-Krzysztof Duda. Ale w finale faworytem będzie Carlsen, bo jest bardziej obyty w meczach o stawkę, a także jest wyżej w rankingu [Norweg jest liderem, a Rosjanin tuż za podium, dzielą ich: Caruana i Liren Ding]. Trzeba pamiętać, że Niepomniaszczij słynie z waleczności. Nie poddaje się w żadnych okolicznościach i potrafi odwrócić wynik w kryzysie. To powinno być bardziej otwarte spotkanie, niż starcie Carlsena z Caruaną - analizuje Królikowski.

"Norweg błyskawicznie przekuł talent na tytuły mistrzowskie i spektakularne wyniki na każdym poziomie i w każdym formacie gry. Z kolei Rosjanin przez długi czas przeplatał znakomite występy z dość przeciętnymi. Dopiero turniej pretendentów w Jekaterynburgu całkowicie zmienił jego postrzeganie. Nie był faworytem, a rozegrał fantastyczne zawody" - pisze o dokończonym niedawno turnieju dziennik "Kommersant".

- Niepomniaszczij stał się niezwykle dojrzałym graczem. Talent Carlsena jest bardziej wielopłaszczyznowy, ale Jan to bardzo niewygodny przeciwnik. Potrafi narzucać rywalom własny, specyficzny styl gry, oparty nie na wgłębianiu się w konkretne strategie, ale na tworzeniu pozycji, w których masz wiele możliwych wariantów. On w tym otwartym świecie świetnie się porusza. A zwycięstwo w Jekaterynburgu jest dla niego motorem napędowym - dodaje arcymistrz Siergiej Smagin.

- Niepomniaszczij jest bardzo nieprzewidywalnym graczem. To często powodowało, że jego partie były dość chaotyczne, a wyniki nie odpowiadały jego potencjałowi. W turnieju kandydatów pokazał jednak znacznie solidniejszą i dojrzalszą grę i to pozwoliło mu wygrać dość pewnie - mówi Sport.pl Bartosz Soćko. Arcymistrz szachowy uważa, że Rosjanin będzie nieprzyjemnym dla Carlsena przeciwnikiem. - Biorąc pod uwagę styl gry pretendenta, wydaje mi się, że gra będzie bardziej dynamiczna niż z Caruaną. To w dużej mierze zależy od przygotowania debiutów przez Rosjanina. A tu trudno zgadywać. Można jedynie z dużą dozą pewności założyć, że przygotuje jakieś niespodzianki.

A co o sobie mówi sam szachista? - To kamień milowy nie tylko w mojej karierze, ale i w całym życiu - skomentował triumf w Jekaterynburgu.

'Polski Król Syntholu'"Polski Król Syntholu" wkracza do gry! "365 dni w roku na bombie"

Rosjanie (kiedyś jako reprezentanci ZSRR) wciąż są hegemonami w szachach, jeśli chodzi o liczbę wybitnych szachistów, ale na mistrza świata czekają już od 2006 r., gdy Władimir Kramnik ograł Bułgara Weselina Topałowa. To ich najgorsza seria od lat 40. XX wieku. Czy Niepomniaszczij wreszcie ją przerwie?

Magnus Carlsen na turnieju Tata Steel Chess"Śmiercionośna kombinacja legendarnych graczy" z IQ 190. Arcymistrz świetnie zarabia

Norweg i Rosjanin pochodzą z różnych światów

Wiele dyscyplin sportowych z powodu pandemii przechodzi kryzys, ale na pewno nie szachy. Statystyki portali szachowych (m.in. lichess i chess.com) są najwyższe w historii. Dużo hałasu narobiło także wznowienie "Gambitu królowej" z 1983 r. - Światowe zainteresowanie szachami jest największe od dnia, w którym Bobby Fischer pokonał Borisa Spasskiego w Rejkiawiku w 1972 r. - pisze "The Guardian". - Pandemia w pewnym stopniu nam pomaga. Jej czas jest dla nas łaskawy. Gdy wiosną wprowadzono lockdown, szachy były chyba jedyną dyscypliną sportową, którą można było uprawiać bez wychodzenia z domu - mówił Sport.pl Maciej Cybulski, wiceprezes Polskiego Związku Szachowego. A Magnus Carlsen stał się nową twarzą światowych szachów. Nie tylko wybitnym sportowcem, ale i celebrytą. I to od dawna.

Jako 13-latek uzyskał tytuł szachowego arcymistrza, jako drugi najmłodszy gracz w historii. W wieku 19 lat przewodził w rankingu najlepszych szachistów, młodszego od niego na pierwszym miejscu historia nie miała. Trzy lata później był już mistrzem świata. Zresztą ciągle jest jedynym graczem, który w tym samym roku zdobył mistrzostwo świata w szachach klasycznych, szybkich i błyskawicznych, jedynym człowiekiem, który w rankingu uzyskał 2882 punktów. 

Norwegia oszalała na jego punkcie. Turnieje z jego udziałem transmituje tamtejsza telewizja publiczna, oglądają je nawet laicy. Dodatkowo Carlsen łączy wielki sport z wielkim biznesem. Obecnie jego Play Magnus Group, która "dostarcza najlepszych usług online dla rosnącej liczby szachistów na całym świecie", zatrudnia setki pracowników i jest wyceniana niemal na 150 mln euro.

Monika Pyrek nieDawny mistrz"Miałyśmy czarne paski na oczach i przedstawiono nas jako dziewczyny Gołoty" [nieDawny Mistrz]

Niepomniaszczij też zaczynał jako wielka nadzieja, bo już mając cztery lata potrafił grać, a sześć lat później był najlepszym w Europie. On jednak przez długi czas miał również inne pasje. Uwielbiał ganiać za piłką, ale przede wszystkim nie rozstawał się z komputerem (głównie grał w "DoTa"). Sam przyznaje, że zmieniło się jego podejście do szachów. - Teraz poświęcam im znacznie więcej czasu niż pięć czy dziesięć lat temu - mówi Rosjanin. 

Pod koniec roku ma szansę na nowo rozbudzić miłość Rosjan do szachów i zostać nową supergwiazdą szachów. A przy okazji udowodnić, że nie ma jednej drogi, by osiągnąć sukces.